Archiwa tagu: tajemnica

„Ostatnie srebrniki” – Tadeusz Biedzki

NA PÓŁCE”PRZECZYTANE” – 18.11.2017

Okładka książki Ostatnie srebrniki

Wydawnictwo:Bernardinum
Data wydania: 11 październik 2017
ISBN: 978-83-7823-990-1
Liczba stron: 224
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniakulkiPowieść „Ostatnie srebrniki” Tadeusza Biedzkiego łączy elementy kryminalne ze sporą dawką historii cofając czytelnika w czasie o nawet dwa tysiące lat. Stara drewniana szkatułka odnaleziona w Nikozji na Cyprze staje się źródłem dociekań i motywacją do sięgnięcia w zamierzchłą przeszłość aż do czasów początków naszej ery, kiedy to Judasz – uczeń Jeszui wydał go na śmierć za trzydzieści srebrników. Ekscytująca wyprawa w tamte odległe czasy i odkrywanie tajemnic stanowi o prawdziwej wartości tej powieści. Bogate tło historyczne pozwala czytelnikowi przenieść się do samej Jerozolimy, a potem Rzymu z czasów Piłata – do okresu prześladowań chrześcijaństwa, potem do epoki kolejnych papieży. Dzięki temu możemy być świadkami wielu intryg, matactw, zła, a nawet przestępstw, jakich dopuszczały się ważne osobistości świeckie i kościelne na przestrzeni dziejów. Z czasem docieramy też do sekretnego zakonu Piłata i Judasza w Hiszpanii, który stoi za tajemniczymi morderstwami wpływowych osób w czasach nam współczesnych.
krzyżCzy rzeczywiście stary drewniany przedmiot z czasów Chrystusa otoczony złą sławą może mieć związek z tym, co dzieje się w dwudziestym pierwszym wieku?…
krzyż„Ostatnie srebrniki” to powieść z klimatem. Odkrywanie sekretów tak zamierzchłej przeszłości ma swój niepowtarzalny urok, budzi niepewność i wprowadza dreszczyk emocji. Dla mnie osobiście właśnie tło historyczne wydarzeń stanowi o wartości tej książki. Bardzo ciekawy pomysł, mnóstwo informacji, dobre przygotowanie pod kątem historycznym, ale sama forma przekazu niestety nie przypadła mi do gustu. Fragmenty odnoszące się do kolejnych etapów poszukiwania informacji i odkrywania przeszłości są zbyt odrębne, jakby trochę wyrwane z kontekstu i nie łączą się płynnie w spójną składną całość, która chyba nie została do końca przemyślana. Moim zdaniem autor powinien bardziej zadbać o to, aby przeszłość współgrała i przenikała się ze współczesnością. Nie powinna stanowić odrębnych części, które ostatecznie zostały nieco sztucznie połączone. Zawsze mocno mnie razi w powieściach cytowanie dosyć obszernych fragmentów oznaczonych cudzysłowem z informatorów, przewodników, czy wikipedii (jak w tym przypadku). Dużo lepiej jest wpleść te wiadomości np. w przemyślenia bohaterów, czy dialogi.
Podsumowując jestem trochę rozczarowana. Intrygujący tytuł, ciekawy opis wydawcy, ale autor nie do końca wykorzystał potencjał swojego pomysłu na powieść. Nieco ponad dwieście stron to niezbyt wiele na tak obszerny i ciekawy temat, któremu można było poświęcić zdecydowanie więcej miejsca. Myślę jednak, że miłośnicy zagadek historycznych i intryg kryminalnych odnajdą w tej powieści swoje klimaty.
krzyżNa zakończenie serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bernardinum za egzemplarz powieści do recenzji.
liniakulkiKsiążka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Pod hasłem; Gra w kolory;
liniakulki

„Tajemnica dziesiątej wsi” – Agnieszka Olszanowska

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 30.08.2017

Okładka książki Tajemnica dziesiątej wsi

Seria/cykl wydawniczy: Saga z dziesiątej wsi 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania:  16 marzec 2017
ISBN: 978-83-8097-089-2
Liczba stron: 301
Okładka: Miękka
liniapodkreslnikKiedy przed niespełna rokiem sięgnęłam po „Listy z dziesiątej wsi” pamiętam, że miałam mieszane uczucia, ale sama fabuła powieści bardzo mi się podobała. Teraz przyszła pora na drugą część sagi mieszkańców dziesiątej wsi i muszę przyznać, że „Tajemnica…” w stu procentach spełniła moje oczekiwania.
blogjes
Wcześniej czytaliśmy o losach kobiet z rodziny Cichych – Beaty i jej babci Basi, zapoznaliśmy się z osobliwą korespondencją z lat wojny i okupacji. Tym razem poznajemy bliżej sąsiada Cichych – Pawła Zarządcę oraz jego dziadka, nieżyjącego już Zefiryna, który przed laty stał się miejscowym dziwakiem i postrachem wsi. Historia rodziny Zarządców, czy raczej Sianowskich (jak się powinni nazywać) pełna jest sekretów i niedopowiedzeń. Wydaje się nawet, że od wieków krąży nad nimi swego rodzaju fatum, a może piętno, przed którym próżno się bronić. Zawikłane losy, błędy przodków i trudny charakter dziedziczony z pokolenia na pokolenie nie ułatwia obecnemu dziedzicowi majątku – Pawłowi rozliczenia się z demonami przeszłości. A mimo to mężczyzna próbuje odkreślić grubą kreską przeszłość i zacząć wszystko od nowa…
blogjes„Tajemnicę dziesiątej wsi” przeczytałam dosłownie jednym tchem. Moim zdaniem jest ona równie ciekawa, jak „Listy…”, ale o wiele lepiej skonstruowana. Tym razem nie ma sztucznego podziału na części i zbędnych suchych cytatów, a przeszłość płynnie przeplata się z teraźniejszością. Wydarzenia intrygują i budzą niepokój. Ciekawość bierze górę i wyjaśnienie tajemnicy po prostu nie pozwala odłożyć książki na później. Napięcie budzi emocje, a poplątane losy dwóch żyjących po sąsiedzku rodzin frapują i wywołują rumieńce. Bohaterowie są prawdziwymi ludźmi z krwi i kości, a ich skomplikowane życie nosi wszelkie znamiona realizmu. Zalety i wady polskiej wsi widoczne są jak na dłoni.
Bardzo podobała mi się właśnie taka koncepcja powieści i chętnie wybrałabym się ponownie do Starego Folwarku i Zwierzyńca, których mieszkańcy mają jeszcze na pewno wiele do opowiedzenia.
liniapodkreslnik
Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017;
liniapodkreslnik

„Zimowy ogród” – Kristin Hannah

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 08.07.2017

Okładka książki Zimowy ogród

Tłumaczenie: Joanna Puchalska
Tytuł oryginału: Winter garden
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 02 kwiecień 2014
ISBN: 978-83-7943-256-1
Liczba stron: 368
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
kwiatyżółte linia„Zimowy ogród” Kristin Hannah od razu skojarzył mi się z Leningradem (dzisiejszym Sankt Petersburgiem) i jego Pałacem Zimowym zbudowanym przez carycę Elżbietę. I rzeczywiście wydarzenia opisane w powieści są ściśle powiązane z tym pięknym rosyjskim miastem zwanym przez turystów Wenecją Północy. Natomiast fabuła książki nawiązuje do bajek rosyjskich, najczęściej smutnych i przejmujących, ale kryjących w sobie niepowtarzalną magię i wyjątkowy klimat.
kompozycja„Zimowy ogród” Kristin Hannah to powieść o rodzinie, która nosi piętno tragicznej przeszłości. Siostry Nina i Meredith dorastały u boku zimnej i obojętnej matki Anji, która nie okazywała córkom żadnych ciepłych uczuć oraz kochającego, czułego ojca Evana, który starał się rekompensować dziewczynkom wszystko to, czego nie otrzymywały od matki. To Evan był prawdziwym filarem rodziny, pomostem pomiędzy dziećmi, a żoną. Tylko dzięki niemu stosunki panujące w domu były do zaakceptowania przez wszystkich domowników. Mężczyzna zdawał sobie jednak sprawę, że po jego śmierci nad rodziną zawisną ciemne chmury. Żona nie poradzi sobie z demonami, które męczą ją przez całe życie, a dorosłe córki nie będą potrafiły zrozumieć i zaakceptować zachowania matki. Dlatego wymógł na Anji, aby opowiedziała córkom od lat niedokończoną bajkę o biednej dziewczynie i księciu, którą dziewczyny pamiętały z dzieciństwa i której nigdy nie poznały do końca. Chciał także, aby córki domagały się zakończenia tej historii, która miała być uzdrowieniem dla ich zranionych serc.
kompozycjaI tak popłynęła z ust osiemdziesięciojednoletniej Anji wzruszająca i piękna bajka o dziewczynie i księciu, która przekształciła się w prawdziwą opowieść o życiu, miłości, wojnie, bólu, głodzie i śmierci. A uczestniczką tych wydarzeń była Wiera, która przeżyła oblężenie Leningradu w czasie II wojny światowej. Przez dwa i pół roku (od 8 września 1941 do 27 stycznia 1944 roku) miasto było odcięte od reszty świata, ostrzeliwane, bombardowane i równane z ziemią. Wojenna nawałnica pochłonęła około 1,5 miliona ofiar – mieszkańców miasta, którzy ginęli od bomb, wystrzałów, pracy, nędzy i głodu. Ta przejmująca i tragiczna historia zmieniła na zawsze życie Anji, ale wyjawienie jej córkom pozwoliło wreszcie oczyścić duszę, pogodzić się z przeszłością, zrozumieć i spojrzeć z nadzieją w przyszłość.
kompozycjaDawno nie czytałam tak pięknej i wzruszającej opowieści opartej na tragicznej prawdzie sprzed lat. Sama fabuła jest bardzo interesująca, a stopniowanie napięcia poprzez kolejne fragmenty niedokończonej „bajki” wzbudza niecierpliwość i podnosi emocje. Autorka zastosowała popularny w powieściach obyczajowych model, gdzie współczesną płaszczyznę wydarzeń przenikają wspomnienia z przeszłości. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że Pani Hannah posłużyła się motywem bajki rosyjskiej, która kojarzy mi się z wczesnym dzieciństwem, pięknymi ilustracjami i mądrymi, przejmującymi opowieściami chwytającymi za serce i wzruszającymi do łez. Nie trudno się domyślić, że w tym wypadku przeszłość bierze górę nad teraźniejszością, ale obecne wydarzenia tylko nieznacznie ustępują „bajce”, która posiada niezwykłą moc uzdrawiania zranionych uczuć.
kompozycjaJeśli nie czytaliście jeszcze książek pani Kristin Hannah, to na pierwsze spotkanie wybierzcie właśnie „Zimowy ogród”, a na pewno z radością sięgniecie po kolejne powieści autorki. Polecam serdecznie. Emocje gwarantowane.
INNE WYDANIA:
6668467 7243301 24531976 13347427 33733453
12620534 13359442 24469700 13176124 11191818
16038607 17186627 34616888 25060908

kwiatyżółte liniaKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczonePrzeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie biblioteczne wariant II; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Wyzwanie czytelnicze 2017; Gra w kolory; Z półki; Zatytułuj się;

kwiatyżółte linia