Archiwa tagu: miłość

„Lawendowe pola” – Jennifer Greene

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 27.07.2017

Okładka książki Lawendowe pola

Tłumaczenie: Stella Różycka, Klara Kwark
Tytuł oryginału: Wild in the Field,
Wild in the Moonlight, Wild in the Moment
Seria/cykl wydawniczy: Opowieści z pasją
Wydawnictwo: HarperCollins
Data wydania: 30 wrzesień 2011
ISBN: 978-83-238-8286-2
Liczba stron: 400
Okładka: Miękka
linia13Różne są powody, które skłaniają czytelnika do sięgnięcia właśnie po tę, a nie inną książkę. Czasem jest to ciekawa rekomendacja, innym razem impuls chwili, intrygujący tytuł albo na przykład piękna okładka, której nie potrafimy się oprzeć. Do sięgnięcia po „Lawendowe pola” skłoniła mnie sama lawenda – ta w tytule, ta na okładce i ta pachnąca w moim ogródku. Miałam nadzieję, że dzięki powieści Jennifer Greene będę się delektować tą niesamowitą rośliną, a jej oszałamiający aromat będzie dosłownie przenikał ze stron powieści.
lawenda12.gifNiestety… Powieść Pani Greene okazała się zbiorem trzech dłuższych opowiadań, typowych romansów, które łączą w całość osoby trzech sióstr Campbell oraz stary rodzinny dom w stanie Vermont będący ostoją dla każdej z kobiet.
lawenda12.gif„Kolor lawendy” opowiada historię Camille, która po tragicznych wydarzeniach i stracie męża wraca do rodzinnego White Hills i tu osiąga wewnętrzną równowagę pomagając siostrze w pracy na lawendowym polu. Nie bez znaczenia jest też sąsiedztwo przystojnego Pete’a – mężczyzny z przeszłością, którego Camille zna jeszcze z czasów swego dzieciństwa i wczesnej młodości.
lawenda12.gif„Zapach lawendy” to historia Violet, która od trzech lat zamieszkuje rodzinny dom. Kobieta wróciła do Vermont po rozstaniu z mężem i to właśnie ona stworzyła tu prawdziwą lawendową oazę pełną przeróżnych ziół. Pojawienie się Camerona Lachlana – przedstawiciela francuskiego przemysłu perfumeryjnego na zawsze odmienia życie bohaterki.
lawenda12.gif„Czar lawendy” opowiada o Daisy – najstarszej z sióstr Campbell, która po rozwodzie wraca do rodzinnego domu i jej ścieżki krzyżują się z Jackiem Larsonem. Wrodzona empatia, opiekuńczość i troskliwość nie pozwalają jej zostawić mężczyzny w potrzebie. Od tej pory los szykuje jej kolejną niespodziankę.
lawenda12.gifOczekiwałam po tej powieści głębszej historii z klimatem, rodziną, tradycją i zapachem lawendy w tle. Otrzymałam trzy płytkie, przewidywalne i mało interesujące romanse, które ani nie zaskakują, ani nie intrygują, ani nawet nie wciągają w rozgrywane wydarzenia. Gdzie jest zatem ta „Opowieść z pasją”, jak głosi seria, do której powieść ta została zaliczona?… Co więcej… Wątki romansowe, na których w głównej mierze skupiła się autorka są jakieś takie bez wyrazu. Czytając „Lawendowe pola” miałam nieodparte przekonanie, że lektura tej książki to zwykła strata czasu. Ale skoro już zaczęłam… Dla mnie to zdecydowanie powieść na raz i trudno mi ją polecać. Ale decyzja należy do Was.

 

INNE WYDANIA:
Książka została wydana wcześniej jako trzy odrębne opowiadania:
„Dzikość serca”, „Księżycowa sonata”, „Szaleństwo chwili”
Okładka książki Dzikość serca Okładka książki Szaleństwo chwili Okładka książki Księżycowa sonata

linia13Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Cztery Pory Roku; Łów słów
linia13

„Myśl do przytulania” – Anna Szczęsna

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 22.07.2017

Okładka książki Myśl do przytulania

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania:  16 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-65740-01-4
Liczba stron: 352
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
linia kwiatyKsiążka Anny Szczęsnej trafiła na moją biblioteczną półkę dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego i niemal natychmiast stała się numerem 1 wśród powieści do przeczytania. Przepiękna, cukierkowa okładka, nostalgiczny tytuł i zapowiedź baśniowej historii to dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby sięgnąć po taką niecodzienną opowieść.
bligkwiat30-letnia Hania pracuje w jednej z warszawskich bibliotek, mieszka w wynajętej kawalerce i ledwo wiąże „koniec z końcem”. Ciągle przemęczona i sfrustrowana dziewczyna zdaje się być mocno rozczarowana swoim życiem, a dokładnie tym, co osiągnęła, czy raczej tym, czego się nie „dorobiła” od momentu ukończenia studiów. Dwoje jej najbliższych przyjaciół właśnie podejmuje życiowe decyzje i otwiera się na zmiany, a Hania wciąż boi się zaryzykować i wziąć przysłowiowego „byka za rogi”. Znudzona swoją biernością, pod wpływem impulsu, ale bez większego przekonania odpowiada na jedną z ofert pracy.
W ten sposób w środku zimy bohaterka trafia do Różanych Dołów na Podlasiu, gdzie czeka na nią umeblowane mieszkanie, wyremontowany budynek przygotowany do stworzenia biblioteki, opiekuńcze ramię i pomocna dłoń szefa Łukasza oraz życzliwość i troska okolicznych mieszkańców.
bligkwiatCzy Różane Doły to naprawdę takie idylliczne i wolne od codziennych zmartwień miejsce? Jak Hania odnajdzie się w nowym środowisku? Czy organizacja biblioteki spełni jej oczekiwania?
bligkwiatTak jak głosi krótka okładkowa zapowiedź „Myśl do przytulania” to rzeczywiście baśniowa, niemalże zaczarowana opowieść, która tchnie optymizmem i wiarą we własne możliwości. To powieść o marzeniach, którym czasem trzeba pomóc, aby się spełniały. To historia o przyjaźni, w którą zawsze warto wierzyć i rodzinie, na którą zawsze można liczyć.
Powieść czyta się miło, lekko i z zainteresowaniem. Wydarzenia są ciekawe, a melancholijny nastrój udziela się czytelnikowi. Intrygująca postać Starej Maciejowej nazywanej wiejską wiedźmą chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Przyznaję, że Hania trochę mnie irytowała najpierw swoją indolencją, a potem wiecznym przemęczeniem, natomiast Łukasz okazał się zbytnim ideałem, jakich po prostu nie ma. Osobiście zdecydowanie wolę bardziej realistyczne historie, ale skoro miała to być baśniowa opowieść z marzeniami w roli głównej, to kto nam zabroni zapragnąć takiego właśnie rycerza, który bez mrugnięcia okiem spełnia wszystkie zachcianki. Na krótką metę byłoby to bardzo, bardzo przyjemne.
bligkwiatTa romantyczna historia pozwoli zupełnie oderwać się od rzeczywistości. Będziecie podążać za bohaterką po cienkiej granicy prawdy i fikcji, która zaprowadzi Was do zupełnie fantastycznego, bajkowego miejsca, w którym spełniają się wszystkie pragnienia. „Myśl do przytulania” pomoże Wam też Drogie Czytelniczki odnaleźć w swojej pamięci same miłe, szczęśliwe wspomnienia, które ułatwią przezwyciężanie codziennych trudności i przeniosą w cudowny, magiczny świat marzeń, które przecież lubią się spełniać.
Powieść Anny Szczęsnej to idealna propozycja na lato i wakacyjny wypoczynek.
Polecam.
linia kwiatyKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Cztery Pory Roku; Zatytułuj się; Łów słów

linia kwiaty

„Trzy i pół sekundy” – Amanda Prowse

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 19.07.2017

Okładka książki Trzy i pół sekundy

Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Tytuł oryginału: Three-and-a-Half Heartbeats
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 9 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-65740-61-8
Liczba stron: 312
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniasłonecznikiTrzy i pół sekundy to czas, w którym na świecie na skutek powikłań określanych mianem SEPSY umiera jeden człowiek. Taki też tytuł dała swojej powieści angielska pisarka Amanda Prowse mając nadzieję, że zaintryguje on czytelników i skłoni do sięgnięcia po jej niezwykłą książkę.
aniołek4Historia trzyletniej Chloe, która idzie do szpitala na rutynowy zabieg wycięcia migdałków została opisana ku przestrodze, z nadzieją, że właśnie dzięki tej opowieści ludzie zaczną rozpoznawać tę śmiertelną chorobę i odpowiednio wcześnie alarmować lekarzy. Bo trzeba Wam wiedzieć, że prawidłowa reakcja i rozpoznanie podczas pierwszej godziny od pojawienia się objawów zdecydowanie zwiększa szansę przeżycia pacjenta. Sepsa to jedna z tych podstępnych chorób, w których liczy się przede wszystkim czas i odpowiednio szybkie podjęcie leczenia.
aniołek4Autorka pokazuje szczęśliwą, kochającą się rodzinę, która w ciągu zaledwie kilku minut rozpada się na drobniutkie kawałki. Tragedia jaka spotyka Grace i Toma – rodziców małej Chloe doprowadza do skrajnego załamania, graniczy z szaleństwem, niszczy ich związek, wznieca nienawiść, wzbudza poczucie winy i kieruje najbliższe sobie osoby na skraj przepaści. Nie jest łatwo wyjść z takiego stanu, a jeszcze trudniej po czymś takim zaufać sobie na nowo.
aniołek4Zobaczcie, czy bohaterom uda się rozpocząć życie na nowo… Sprawdźcie, co powinniście wiedzieć na temat sepsy… Jakie objawy powinny Was niepokoić… Zapoznajcie się z druzgocącymi statystykami… Przeczytajcie, kto lub co odpowiada za śmierć małej trzyletniej dziewczynki…
aniołek4Moim zdaniem książka Amandy Prowse już spełniła i nadal będzie spełniać swoje zadanie. Ja także zaliczam się do grona osób, które zaintrygowane tytułem sięgnęły po „Trzy i pół sekundy”. Lektura tej powieści była dla mnie z jednej strony ważną nauką na przyszłość, z drugiej głęboko poruszającym świadectwem bólu po stracie ukochanego dziecka. Cieszę się, że są autorzy, którzy wykorzystują swój talent pisarski spełniając tego rodzaju szlachetne misje. Takie powieści są ponadczasowe i zawsze warto sięgać po nie samemu oraz polecać je następnym czytelnikom. Dlatego postarajcie się o egzemplarz powieści „Trzy i pół sekundy”, poświęćcie lekturze dwa, może trzy wieczory i polecajcie tę historię rodzinie i znajomym. I obyście nigdy nie musieli wykorzystywać zdobytej wiedzy w swoim otoczeniu.
aniołek4Na zakończenie recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za przesłanie mi na moją osobistą prośbę egzemplarza powieści do recenzji.
INNE WYDANIA:
25756989

liniasłonecznikiKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Gra w kolory; Cztery Pory Roku;
liniasłoneczniki