Archiwa tagu: kobieta

„Mroczne zakamarki” – Kara Thomas

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 27.09.2017

Okładka książki Mroczne zakamarki

Tłumaczenie: Radosław Madejski
Tytuł oryginału: Darkest Corners
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 20 wrzesień 2017
ISBN: 978-83-287-0631-6
Liczba stron: 416
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
nowe 2„Mroczne zakamarki” to udany debiut amerykańskiej pisarki Kary Thomas, która specjalizuje się w powieściach grozy. Jej pierwsza książka została nominowana do kliku nagród w kategorii thriller. Dziękuję ślicznie Wydawnictwu Akurat, które umożliwiło mi poznanie tej ciekawej historii.
szyszkiTessa Lowell po dziewięciu latach powraca do swojego rodzinnego Fayette w Pensylwanii, aby spotkać się z ciężko chorym ojcem, który przebywa w miejscowym zakładzie karnym. Powrót do miasta przywołuje wiele wspomnień i zmusza do stawienia czoła demonom przeszłości. Seria morderstw na młodych dziewczętach dokonana przez „Potwora znad rzeki Ohio” przed dziewięciu laty kładzie się cieniem i budzi strach wśród mieszkańców, kiedy ginie kolejna dziewczyna. Czyżby policja skazała wówczas na karę więzienia niewłaściwą osobę…
szyszkiObok dochodzenia związanego z zamordowaniem kolejnej młodej kobiety – przyjaciółki z dzieciństwa, Tessa prowadzi swoje osobiste śledztwo dotyczące własnej rodziny. Z matką utraciła kontakt przed laty, jej starsza siostra zniknęła bez śladu, a przeprowadzka do babci na Florydę pozwoliła w jakimś stopniu odizolować się od przykrych wspomnień. Bohaterka próbuje teraz na nowo nawiązać kontakt z matką i odnaleźć siostrę, która była jej chyba najbliższa z całej rodziny.
szyszkiCzy Tessa pozna rodzinne tajemnice i rozwikła piętrzące się niewiadome? Jakie niespodzianki szykuje dla niej los?
szyszkiPowieść Kary Thomas zaintrygowała mnie od pierwszej strony. Autorka stworzyła niebanalną, nieoczywistą historię, w której jest wiele znaków zapytania. Rozwiązanie zagadki może zmierzać w różnych kierunkach, a prawda to tylko jeden z możliwych scenariuszy. Szeroko zakrojony krąg podejrzanych sprawia, że trudno przewidzieć zakończenie i trafnie wytypować sprawcę. Wątki rodzinny i kryminalny płynnie się ze sobą przeplatają i uzupełniają tak, że poznawanie kolejnych wydarzeń to naprawdę duża przyjemność. Autorka potrafi umiejętnie poruszać się i sprytnie lawirować w sieci intryg i kłamstw. Ciekawa fabuła i interesujące wątki to duży atut tej powieści, ale niestety zabrakło mi nastroju grozy i niepokoju oraz wyścigu z czasem, jaki powinien towarzyszyć tego rodzaju historii. Nie potrafiłam wczuć się w klimat tego thrillera. Dlatego „Mroczne zakamarki” zakwalifikowałabym jako powieść obyczajową z rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Muszę zaznaczyć, że właściwie dopiero w końcowej fazie temperatura wydarzeń zdecydowanie rośnie i pojawiają się emocje. Zakończenie naprawdę zaskakuje i jest prawdziwym ukoronowaniem całej opowieści.
szyszkiBardzo chętnie przeczytam kolejne powieści autorki mając nadzieję na większą dawkę emocji i prawdziwy nastrój grozy. Jeśli będziecie mięli okazję sięgnijcie po „Mroczne zakamarki”, a wrażeń nie zabraknie.
Polecam.
INNE WYDANIA:
25639296 32025253 36196064

nowe 2

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Łów słów; Gra w kolory;  Cztery pory roku;
nowe 2

„Spacer nad rzeką” – Monika A. Oleksa

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 06.09.2017

Okładka książki Spacer nad rzeką

Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  14 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-8075-284-9
Liczba stron: 500
Okładka: Miękka
blogżołędzie„Spacer nad rzeką” to ciepła i klimatyczna historia podyktowana życiem, w której można delektować się przepięknymi opisami nadwiślańskich krajobrazów z samego Kazimierza Dolnego. Powieść odkrywa przed czytelnikiem magię kochajacej się rodziny, która potrafi otoczyć swoją opieką i wywierać pozytywny wpływ na wszystkich znajdujących się w jej otoczeniu. Życie jednak wcale nie jest takie piękne, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Gdy poznamy bliżej bohaterów powieści, beztroska sielanka zamienia się w przepełnioną żalem i wyrzutami sumienia opowieść, w której przeszłość i wspomnienia odgrywają znaczącą rolę, a rodzinne tajemnice i niedopowiedzenia zatruwają życie wielu osobom.
kasztany28-letnia Zofia – druga żona lekarza Piotra Rybickiego wyjeżdża do swoich teściów do Kazimierza nad Wisłą, aby tam z dala od stresującej Warszawy odpoczywać i z radością oczekiwać na swoje pierwsze dziecko. Niepowtarzalny klimat urokliwego miasteczka, troska rodziców męża oraz sympatyczni mieszkańcy sprawiają, że kobieta chętnie spędza czas w nadwiślańskim miasteczku, które z dnia na dzień coraz mocniej urzeka ją swoją atmosferą. Jednak im bliżej Zosia poznaje członków rodziny i fragmenty z ich przeszłości, o których mąż nie chce mówić, tym więcej tajemnic i problemów wychodzi na jaw. Wspomnienia powoli stają się również udziałem Zosi, a tajemnicza Julia – tragicznie zmarła pierwsza żona Pawła odkrywa przed bohaterką głęboko skrywane sekrety. I w ten sposób Zofia krok po kroku podąża śladami swojej poprzedniczki, a droga po której kroczy prowadzi ją i całą rodzinę Rybickich do zrozumienia, wybaczenia i oczyszczenia…
kasztanyPowieść początkowo oscylowała w kierunku mdłej, zbyt przesłodzonej, a tym samym mało realistycznej opowieści. Wyidealizowana miłość Zosi i dużo od niej starszego Pawła w pewnym momencie zaczęła mnie nużyć. Ale na szczęście autorka poprowadziła dalsze wydarzenia w kierunku wspomnień i rozwiązywania zagadek przeszłości, co mnie mocno zaintrygowało i zaciekawiło. Od tego momentu cukierkowe uczucie przestało razić, tym bardziej, że w rezultacie stało się tylko dopełnieniem całej opowieści.
Co więcej… Bardzo lubię styl pani Moniki, która potrafi pięknie malować słowem. Jej poetyckie opisy przemawiają obrazami, mocno działają na wyobraźnię i sprawiają, że wszystko dookoła staje się urzekające i zaczarowane. Dzięki pani Monice niemal natychmiast zatęskniłam za niezwykłym Kazimierzem i jeszcze tej jesieni na pewno odwiedzę go ponownie.
W tło wydarzeń autorka wplata mądre i wartościowe dygresje – przemyślenia, nad którymi warto się na moment zatrzymać i zastanowić. To one pozwalają widzieć więcej, zrozumieć lepiej i wniknąć głębiej. Są to niby oczywiste prawdy, ale tak często pomijane w codziennym zabieganiu.
kasztanyPozostaję pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Jej lektura dostarczyła mi naprawdę wiele przyjemności i pozwoliła miło spędzić czas w urokliwych miejscach w towarzystwie nietuzinkowych ludzi. Myślę, że wiele z Was będzie miało podobne wrażenia.
Serdecznie polecam.
blogżołędzie

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017; Pod hasłem; Cztery pory roku; Gra w kolory;

blogżołędzie

„Dalila” – Jason Donald

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 02.09.2017

Okładka książki Dalila

Tłumaczenie: Przemysław Hejmej
Tytuł oryginału: Dalila
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 21 sierpień 2017
ISBN: 978-83-65740-11-3
Liczba stron: 488
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
kamyki„Dalila” to imię dziewczęce, które z języka suahili tłumaczy się jako delikatna, krucha. Taka właśnie była bohaterka powieści Jasona Donalda, kiedy mieszkała wraz ze swoimi rodzicami i bratem w Kenii, w miasteczku Nakuru. Odkąd zginęli jej najbliżsi, a ona przeniosła się do Nairobi do wujka – swojego jedynego krewnego, życie Dalili zamieniło się w koszmar. Więziona, bita i molestowana przez opiekuna dziewczyna zmienia się w zastraszoną ofiarę przemocy. Z pomocą jednego z pracowników wujka udaje jej się jednak uciec do Wielkiej Brytanii, gdzie chce rozpocząć nowe życie z dala od gwałtu, tyranii i niebezpieczeństwa.
Niestety dla Dalili Londyn okazał się pełen pułapek i złych ludzi, a zwrócenie się o azyl wymagało wykonania żmudnej i długotrwałej procedury. Była to prawdziwa droga przez mękę wymagająca odwagi, wytrwałości i ogromnej determinacji. Groźba internowania i powrotu do kraju towarzyszyła bohaterce od pierwszych godzin w Wielkiej Brytanii, a pozytywne rozpatrzenie wniosku o azyl stało się wątpliwe. Należy bowiem pamiętać, że status uchodźcy jest udziałem naprawdę nielicznych imigrantów uciekających ze swoich krajów w nadziei na spokojne życie.
bloggałązkaCzy Dalili uda się przekonać urzędników do swojej historii? Z jakimi przeciwnościami będzie musiała się zmierzyć? Jak zakończy się dla niej podróż do „lepszego świata”?
bloggałązkaPowieść Jasona Donalda wzbudza wiele emocji począwszy od współczucia, żalu i nadziei, a skończywszy na złości, wściekłości i niedowierzaniu. Autor bardzo dokładnie i szczegółowo opisał całą procedurę ubiegania się o azyl. Z jednej strony wydaje się zrozumiałe, że każdy uchodźca podejrzewany jest o nadużycie, ale trudno pojąć, dlaczego osoby prześladowane, tak szczegółowo przesłuchiwane i sprawdzane, traktowane są jak przestępcy i deportowane do krajów urodzenia. Cała skomplikowana machina biurokracji zdecydowanie nie jest sprzymierzeńcem potencjalnego azylanta, a traktowanie tych ludzi w ośrodkach dla uchodźców jak więźniów najgorszej kategorii woła o pomstę. W wyniku tych wszystkich działań dochodzi do samobójstw i bezsensownej śmierci. Każdy uchodźca nie zna dnia, ani godziny, kiedy zostanie skierowany do ośrodka, aby tam czekać na swój powrotny lot do ojczyzny. Trudno tu opanować wzburzenie widząc, jak traktowane są całe rodziny, matki i dzieci, które chcą po prostu móc pracować i bezpiecznie, godnie żyć w nowym kraju.
bloggałązkaDalila jest tylko jedną z bardzo wielu emigrantek, których los został naznaczony nieszczęściem i smutkiem. Mimo tragedii kobiety chcą i potrafią walczyć o swoje życie i bezpieczeństwo, choć zazwyczaj batalia ta z góry skazana jest na niepowodzenie.
Liczne porównania Kenii i Wielkiej Brytanii w odniesieniu do prostych, codziennych spraw boleśnie uświadamiają, że Afryka i Europa są do siebie podobne najczęściej w tym co smutne i bolesne, a w tym co dobre i wartościowe różnią się znacznie.
bloggałązkaZdecydowanie warto sięgnąć po „Dalilę” i przyjrzeć się bliżej problemowi uchodźców, który w dzisiejszych czasach jest tak bardzo powszechny i szeroko dyskutowany. Autor podjął się trudnego zadania, ale moim zdaniem wykonał je bardzo dobrze. Powieść jest niezwykle wymowna, wiarygodna i emocjonująca, a jej epilog wprowadza czytelnika w zdumienie i niedowierzanie. „Dalila” to lektura, którą powinno się znać. Naprawdę warto się z nią zmierzyć. Zdecydowanie polecam, a Wydawnictwu Kobiecemu serdecznie dziękuję za egzemplarz książki do recenzji.
INNE WYDANIA:
26049401

kamyki

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Łów słów; Pod hasłem; Cztery pory roku; Gra w kolory;
kamyki