Archiwa kategorii: Wyd. Zysk i S-ka

„Siedem spódnic Alicji” – Joanna Jurgała-Jureczka

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 27.08.2017

Okładka książki Siedem spódnic Alicji

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania:  23 styczeń 2017
ISBN: 978-83-65676-46-7
Liczba stron: 304
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniakwiatki„Siedem spódnic Alicji” to naprawdę dobra powieść obyczajowa, która ciekawie łączy teraźniejszość z przeszłością. Odwołując się do historii niektórych miejsc i ludzi pani Jurgała-Jureczka wprowadza pewną tajemniczość ważną dla zachowania zwyczajów i tradycji dawnych czasów. Aby dopełnić klimatu opowieści już na samym początku autorka zabiera czytelnika w piękną podróż do portugalskiego Nazare, gdzie znajdujemy wyjaśnienie intrygującego tytułu powieści. Krótki pobyt w tym egzotycznym miasteczku stanowi ciekawy wstęp do dalszych wydarzeń, które mają miejsce w niewielkich Stawiskach położonych na Śląsku Cieszyńskim. Ta niepozorna mogłoby się wydawać miejscowość wprost tętni życiem i przeróżnymi incydentami, które są udziałem interesujących i oryginalnych bohaterów. Każda z tych postaci jest prawdziwą indywidualnością i każda skrywa jakiś sekret. Stojący tu wiekowy zamek otwiera gościnne wrota dla odwiedzających i staje się ciekawą scenerią dla filmów. To tutaj teraźniejszość splata się z historią szlacheckiego rodu Lahenstein wokół którego krąży wiele legend. Właśnie do Stawisk wraca z Potrugalii tytułowa Alicja, aby tu, na rodzinnej prowincji zdystansować się do świata i ludzi oraz odnaleźć prawdziwą siebie. Na zakończenie wybieramy się wraz z bohaterami w kolejną ekscytującą podróż – tym razem do Molunat w Chorwacji – miejsca, w którym naprawdę można się zakochać.
kwiaty białePowieść napisana jest lekko i z humorem, ale zachęca też do głębszych przemyśleń i wyciągania wniosków. Dość liczne nawiązania do wybitnych ludzi kultury zmuszają do szerszego spojrzenia i obiektywnej oceny danej sytuacji. Autorka wyraźnie doceniła polską prowincję nadając jej wyjątkowe znaczenie i zestawiając z Nazare, czy Molunat. Zwróciła też uwagę na złożoność i niepowtarzalność ludzkiej natury, która zupełnie niespodziewanie może zaskoczyć i zadziwić otoczenie swoim dotąd głęboko skrywanym obliczem.
kwiaty białe„Siedem spódnic Alicji” to powieść warta polecenia. Można w niej odnaleźć pewną oryginalność i nieszablonowość, którą warto docenić. Polecam serdecznie.
liniakwiatkiKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Łów słów

liniakwiatki

„Sezon zamkniętych serc” – Wioletta Leśków – Cyrulik

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 03.03.2017

Okładka książki Sezon zamkniętych serc

Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Data wydania: 15 luty 2016
ISBN: 978-83-778-5847-9
Liczba stron: 312
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniaserce„Sezon zamkniętych serc” to zupełnie niesztampowy debiut literacki Pani Wioletty Leśków-Cyrulik traktujący o skomplikowanych relacjach międzyludzkich.
serce5Agnieszka i Darek wyjeżdżają na dwuletni kontrakt do Islandii. Jest to dla nich szansa na rozpoczęcie nowego życia z dala od Polski, znanego środowiska i traumatycznej przeszłości, o której do końca nie da się zapomnieć. Tu, w nowym miejscu, w innym otoczeniu ich niemalże ośmioletni związek okazuje się daleki od ideału. Darek, niczym Anioł Stróż, od samego początku pomagał Adze w prowadzeniu w miarę normalnego życia. Niestety jego nadskakiwanie i nadopiekuńczość zamknęła ich oboje w klatce. On uzależnił się od opieki nad nią, a ona nie potrafiła zrobić bez niego samodzielnego kroku. Ta ogromna wieź emocjonalna łącząca bohaterów z czasem stała się destrukcyjna i powoli niszczyła związek, zamiast go scalać i jednoczyć. Oboje dusili się we wspólnym życiu niczym w zamkniętej bańce, ale odpowiedzialność, troska i poświęcenie nie pozwalały dotąd na zmiany. Dopiero w małej islandzkiej wiosce Vopnafjordur sprawy zaczęły przybierać inny obrót. Darek musiał często wyjeżdżać na drugi koniec wyspy, a Agnieszka zostawała sama. Dzięki zapobiegliwości Darka dziewczyna podjęła pracę w szkolnej bibliotece, dzięki czemu poznała nowych ludzi i pomimo dzielącej ich bariery językowej zaprzyjaźniła się z nimi. Agnieszka zaczęła powoli dostrzegać życie poza bezpiecznym kokonem stworzonym przez swojego chłopaka. W tych okolicznościach ich związek nie miał szansy przetrwać próby, choć uzależnienie od partnera jeszcze długo dawało o sobie znać. Jednak gdy do gry wkroczył Jon – pisarz polskiego pochodzenia, bohaterka stanęła wreszcie przed szansą na normalne życie. Czy będzie miała siłę i odwagę aby z niej skorzystać?
serce5Od samego początku powieść ta przybrała dla mnie formę relacji z pobytu w Islandii. Dlaczego tylko relacji?… Autorka pokazała życie na głębokiej prowincji ograniczając się do ścisłej, dosyć hermetycznej grupy kilku bohaterów, przyjaciół, którzy przebywali ze sobą na co dzień. Do tego kręgu niespodziewanie wkroczyła Agnieszka, która powoli, krok po kroku asymilowała się z nowym otoczeniem. A bohaterowie powołani do życia okazali się autentycznymi ludźmi z problemami, popełniającymi błędy i ponoszącymi ich konsekwencje. Niestety nie znalazłam tu emocji, w które powinna obfitować tego rodzaju opowieść. Wydarzenia zostały przekazane raczej w formie suchych faktów, które po prostu przyjęłam do wiadomości. I to jest moim zdaniem główny minus tej opowieści.
serce5Warto zauważyć, że autorka nie wyłożyła wszystkiego prosto, „kawa na ławę”, ale umiejętnie i stopniowo dawkowała informacje. Dotyczy to trudnych losów Agnieszki, ale także pracy Darka, przeszłości Jona i tajemniczych wyjazdów jego ojca. W ten mogłam sama doszukiwać się prawdy, co stało się dla mnie bardzo intrygujące. Taki zabieg mógł sprawdzić się tylko w przypadku dobrze napisanej powieści, pozbawionej zbędnej ckliwości i tandety.
serce5„Sezon zamkniętych serc” to zdecydowanie udany debiut, który warto polecić nie tylko na jesienno-zimowe wieczory.
liniaserceKsiążka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; ABC czytania 2017;  Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wyzwanie biblioteczne wariant I; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Pod hasłem
liniaserce

„Migdałowy aromat” – Anna Nejman

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 26.05.2016

Okładka książki Migdałowy aromat

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 12 październik 2015
ISBN: 978-83-7785-770-0
Liczba stron: 504
Okładka: Miękka ze skrzydełkami

liniapodkreslnik„Migdałowy aromat” to udany debiut powieściowy Pani Anny Nejman – poetki, która od wielu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Do sięgnięcia po tę książkę zachęcił mnie intrygujący tytuł i muszę przyznać, że wyjaśnienie tej kwestii naprawdę mnie zaskoczyło.

„Ustronie” w powiecie Sussex w stanie Delaware, gdzie jeszcze ptakido niedawna mieszkało czworo przyjaciół-senioròw staje się celem podróży Elizy Mazurek – córki jednego z mieszkańców tego niecodziennego zakątka. Kobieta planuje napisać powieść o przeszłości tego miejsca i jego dawnych mieszańcach, którzy przed laty zawiązali między sobą intrygujący pakt. Podążając za dawnymi wydarzeniami powiązanymi z historią Ustronia Eliza wraca do korzeni i odkrywa ciekawą przeszłość tego niesamowitego zakątka. Dawna korespondencja jest bezcennym źródłem informacji o tym uroczym miejscu. Na swojej drodze kobieta spotyka interesujące osoby, ale nie przypuszcza, że właśnie tutaj pozna przystojnego sprzedawcę antykòw, któremu odda swoje serce.

W ten sposób spokojne i senne Ustronie staje się miejscem magicznym, które jednoczy ludzi, otwiera serca i leczy duszę. Sielską atmosferę tego zakątka zakłóca pojawienie się zawistnego i złego człowieka, który swoimi intrygami stara się zburzyć spokój i zasiać niepewność. Mimo tych przeszkód Elizie udaje się napisać ciekawą historię rodzinną, a Pani Annablogmotylek oddaje w ręce czytelników interesującą książkę o ludziach z poprzedniej epoki, którzy odeszli, ale pozostawili po sobie pamięć wśród potomnych.

Rodzina, przyjaźń i miłość to tematy ponadczasowe, aktualne w każdym wieku. Korzenie i przeszłość przodków są nierozerwalnie związane z naszym obecnym życiem. I to właśnie te wartości znalazły się w kręgu zainteresowania autorki. Pisząc swoją powieść Pani Anna posłużyła się poetyckim językiem z rozbudowaną częścią opisową, dlatego lektura tej książki wymaga skupienia i uwagi. Styl pisarski Pani Anny pobudza wyobraźnię i pozwala dobrze wczuć się w rolę niemego świadka zdarzeń. Powieść jest bardzo realistyczna, choć miejsce raczej baśniowe. Emocje towarzyszą lekturze od pierwszej do ostatniej strony. Zachęcam do sięgnięcia po tę nietuzinkową książkę, która ma w sobie duży potencjał. Moim zdaniem nie został on w pełni wykorzystany, tym niemniej chętnie sięgnęłabym po dalsze losy mieszkańców Ustronia. Polubiłam bohaterów „Migdałowego aromatu” i to magiczne miejsce. Z prawdziwą przyjemnością odwiedziłabym ich ponownie.

blog12Książka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:

WYZWANIE BIBLIOTECZNE 2016
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Z wątkiem uzależnień

blog12