Archiwa kategorii: Wyd. Filia

„Spacer nad rzeką” – Monika A. Oleksa

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 06.09.2017

Okładka książki Spacer nad rzeką

Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  14 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-8075-284-9
Liczba stron: 500
Okładka: Miękka
blogżołędzie„Spacer nad rzeką” to ciepła i klimatyczna historia podyktowana życiem, w której można delektować się przepięknymi opisami nadwiślańskich krajobrazów z samego Kazimierza Dolnego. Powieść odkrywa przed czytelnikiem magię kochajacej się rodziny, która potrafi otoczyć swoją opieką i wywierać pozytywny wpływ na wszystkich znajdujących się w jej otoczeniu. Życie jednak wcale nie jest takie piękne, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Gdy poznamy bliżej bohaterów powieści, beztroska sielanka zamienia się w przepełnioną żalem i wyrzutami sumienia opowieść, w której przeszłość i wspomnienia odgrywają znaczącą rolę, a rodzinne tajemnice i niedopowiedzenia zatruwają życie wielu osobom.
kasztany28-letnia Zofia – druga żona lekarza Piotra Rybickiego wyjeżdża do swoich teściów do Kazimierza nad Wisłą, aby tam z dala od stresującej Warszawy odpoczywać i z radością oczekiwać na swoje pierwsze dziecko. Niepowtarzalny klimat urokliwego miasteczka, troska rodziców męża oraz sympatyczni mieszkańcy sprawiają, że kobieta chętnie spędza czas w nadwiślańskim miasteczku, które z dnia na dzień coraz mocniej urzeka ją swoją atmosferą. Jednak im bliżej Zosia poznaje członków rodziny i fragmenty z ich przeszłości, o których mąż nie chce mówić, tym więcej tajemnic i problemów wychodzi na jaw. Wspomnienia powoli stają się również udziałem Zosi, a tajemnicza Julia – tragicznie zmarła pierwsza żona Pawła odkrywa przed bohaterką głęboko skrywane sekrety. I w ten sposób Zofia krok po kroku podąża śladami swojej poprzedniczki, a droga po której kroczy prowadzi ją i całą rodzinę Rybickich do zrozumienia, wybaczenia i oczyszczenia…
kasztanyPowieść początkowo oscylowała w kierunku mdłej, zbyt przesłodzonej, a tym samym mało realistycznej opowieści. Wyidealizowana miłość Zosi i dużo od niej starszego Pawła w pewnym momencie zaczęła mnie nużyć. Ale na szczęście autorka poprowadziła dalsze wydarzenia w kierunku wspomnień i rozwiązywania zagadek przeszłości, co mnie mocno zaintrygowało i zaciekawiło. Od tego momentu cukierkowe uczucie przestało razić, tym bardziej, że w rezultacie stało się tylko dopełnieniem całej opowieści.
Co więcej… Bardzo lubię styl pani Moniki, która potrafi pięknie malować słowem. Jej poetyckie opisy przemawiają obrazami, mocno działają na wyobraźnię i sprawiają, że wszystko dookoła staje się urzekające i zaczarowane. Dzięki pani Monice niemal natychmiast zatęskniłam za niezwykłym Kazimierzem i jeszcze tej jesieni na pewno odwiedzę go ponownie.
W tło wydarzeń autorka wplata mądre i wartościowe dygresje – przemyślenia, nad którymi warto się na moment zatrzymać i zastanowić. To one pozwalają widzieć więcej, zrozumieć lepiej i wniknąć głębiej. Są to niby oczywiste prawdy, ale tak często pomijane w codziennym zabieganiu.
kasztanyPozostaję pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Jej lektura dostarczyła mi naprawdę wiele przyjemności i pozwoliła miło spędzić czas w urokliwych miejscach w towarzystwie nietuzinkowych ludzi. Myślę, że wiele z Was będzie miało podobne wrażenia.
Serdecznie polecam.
blogżołędzie

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017; Pod hasłem; Cztery pory roku; Gra w kolory;

blogżołędzie

„Sekret perfum” – Fiona McIntosh

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 12.12.2016

Okładka książki Sekret perfum

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Tytuł oryginału: Perfumer`s Secret
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 22 czerwiec 2016
ISBN: 978-83-8075-114-9
Liczba stron: 432
Okładka: Miękka
liniakwiatyFiona McIntosh podarowała czytelnikom urzekającą historię o młodej kobiecie, która pragnęła zostać kreatorką perfum i tworzyć niepowtarzalne zapachy korzystając ze swoich wrodzonych predyspozycji rozróżniania szerokiej gamy aromatów. Niestety po śmierci ojca została wydana za mąż wbrew swojej woli za aroganckiego i porywczego mężczyznę, serceektórego wprost nie znosiła, ale Aimery de Lasset był konkurentem w przemyśle perfumiarskim okolicy i dziedzicem fabryki perfum. W początkach XX wieku aranżowane małżeństwa były bardzo popularne szczególnie wśród zamożnych rodzin. Porywy serca, jako mniej istotne, odkładano na bok, a skupiano się przede wszystkim na wymiernych korzyściach dla obu stron.

Fleurette Delacroix musiała zatem pogodzić się ze swoim losem i utratą marzeń, gdyż od tej pory miała się trzymać z daleka od fabryki perfum. Co ciekawe wybuch I wojny światowej stał się jej sprzymierzeńcem, a rozpoczęte działania zbrojne pomiędzy Francją, a Niemcami uchroniły bohaterkę przed małżeńskimi powinnościami. Aimery wyruszył na front, a Fleurette jako pani domu troszczyła się o posiadłość. Pod jej opieką pozostawała także rodzinna rezydencja, która pod nieobecność braci – żołnierzy pozostawała pusta i opuszczona. W takich okolicznościach spóźniona wizyta szwagra burzy pozorny spokój, kiedy na jaw wychodzą rodzinne sekrety skrywane przez lata.

Jakie tajemnice skrywają obie rodziny? Co wydarzyło się przed laty? Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?

„Sekret perfum” to ekscytująca wyprawa do niewielkiego amorekGrasse na południu Francji, gdzie pośród wzgórz od wieków uprawia się kwiaty – głównie róże, fiołki i jaśmin, które dostarczają olejków do produkcji perfum. Historia Fleurette przesycona jest przeróżnymi aromatami, a sama bohaterka potrafi wspaniale opisywać kolejne nuty zapachów zestawiając je i komponując z poetycką wręcz doskonałością. Ktoś, kto posiada tak niezwykły zmysł powonienia rodzi się bardzo rzadko i powinien wykorzystać ten dar w najlepszym celu – do tworzenia nowych zapachów perfum. O tym właśnie marzy Fleurette, podczas gdy na początku XX wieku rola kobiet w biznesie nie jest dobrze postrzegana, a interesy są wyłącznie domeną mężczyzn. Tym niemniej bohaterka potrafi walczyć o swoje marzenia. Z jednej strony niezależna i wyzwolona, z drugiej ograniczana przez konwenanse, nie chce pogodzić się z decyzją rodziny i szuka sposobu na wybrnięcie „z twarzą” z patowej sytuacji. Jak się jednak okazuje nie wszyscy są zdolni do przebaczenia, a zazdrość i zemsta nie idzie w parze z rozsądkiem.

„Sekret perfum” to saga rodzinna pełna sekretów, intryg i zawirowań, które w zestawieniu z niepewnością i okrucieństwem I wojny światowej nabierają nowego znaczenia. Próba stworzenia pozorów normalności w obliczu wojny wymaga dużo wysiłku i poświęcenia. Udręki złamanych serc i zranionych dusz, miłość i śmierć towarzyszą bohaterom w codzienności. Historia wzbudza wiele emocji, dobrze się ją czyta, a z każdej strony dosłownie bije aromat fiołków, róż, czy innych roślin. Wartka akcja oraz umiejętne połączenie wątków obyczajowych i historycznych sprawiają, że powieść ciekawi i intryguje. Widać, że autorka bardzo dobrze przygotowała się do tej opowieści zbierając materiały na temat przemysłu perfumiarskiego, Grasse, czy samej I wojny. W moim blogkoszprzekonaniu wielbiciele powieści obyczajowych z historią w tle powinni być usatysfakcjonowani. Ja sama z przyjemnością sięgnę po inne powieści autorki, jeśli tylko pojawią się na naszym rynku wydawniczym.

Polecam.
INNE WYDANIA:
25675959 32312989

linia17Książka bierze udział w wyzwaniach na 2016 rok:

12 NOWOŚCI W 2016 ROKU Wyzwanie biblioteczne 2016

linia17

„Podarunek”- Krystyna Mirek

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 2016.09.15

Okładka książki Podarunek

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 05 listopad 2014
ISBN: 978-83-7988-248-9
Liczba stron: 376
Okładka: Miękka
liniagwiazdki„Podarunek” to kolejna ciekawa i wzruszająca opowieść autorstwa Pani Krystyny Mirek. Historia Marty – kobiety, matki, żony i, co ważne…, synowej jest dość pospolita i często spotykana w naszej rzeczywistości. Bohaterka znajduje się na życiowym zakręcie, jej małżeństwo coraz bardziej zbliża się do fikcji. Żyją z Krzysztofem razem, a jednak osobno, każde pogrążone we własnym świecie i swoich problemach. Właściwie w ogóle się do siebie nie odzywają, bo i każda gwiazdawymiana zdań kończy się kłótnią. Wszyscy są zmęczeni takim stanem rzeczy, dzieci – czternastoletni Łukasz i ośmioletnia Julka również zgłaszają swoje niezadowolenie. Do tego idą święta, a sama świadomość spotkania się przy wigilijnym stole z teściową – heterą, która dość nagle zaczęła niedomagać jest dla Marty nie do zniesienia. Bohaterka decyduje się na radykalne rozwiązania nie widząc przyszłości dla dalszego wspólnego życia z krytykującą i wtrącającą się we wszystko matką męża w odwodzie. W wigilijny wieczór, czując się zupełnie bezsilna, kobieta wysyła w myślach prośbę do gwiazd, tak naprawdę nie wierząc, że może się spełnić. Jednak los nie pozwala jej długo czekać… Marta otrzymuje wyjątkowy i zaskakujący podarunek, który w zupełnie niespodziewany sposób zmienia całkowicie istniejącą sytuację. Równolegle poznajemy też młodą singielkę Kaję, która pracuje w banku razem z Martą. Lekkomyślna dziewczyna uwielbia żyć ponad stan i korzystać z jego uroków, ma lekką rękę do wydawania pieniędzy oraz… mnóstwo długów i zobowiązań do spłacenia. Mimo to Kaja zdaje się zupełnie nie przejmować problemami, choć pętla kredytowa co dzień bardziej się zaciska. Coraz trudniej jej też znaleźć wielkodusznego mężczyznę – sponsora, który będzie partycypował w kredytach. W końcu młoda kobieta musi oprzytomnieć i spojrzeć prawdzie w oczy. Taki zimny prysznic i pomocna dłoń rozsądnego człowieka skutkuje zmiana w życiu Kai i postrzeganiu przez nią świata. Bardzo trafne jest powiedzenie mówiące: „uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić”, choć najczęściej takie marzenia,sercee czy prośby ziszczają się w zupełnie nieoczekiwany i niespodziewany sposób. Czasem nawet lepszy, niż byśmy sobie tego życzyli, a czasem po prostu inny. I takie też podarunki otrzymały obie bohaterki – zupełnie różne od tych, o jakich marzyły.

Autorka podzieliła się ze swoimi czytelnikami pospolitą, zwykłą historią, która pod jej piórem stała się opowieścią niezwykłą i interesującą. Książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Nie każdy potrafi pisać o codziennych sprawach nadając im szczególną rangę i niepowtarzalny klimat. Przyznaję, że Pani Krystyna ma do tego szczególny talent. Wnikliwe i szczegółowe obserwacje codzienności przelewa na papier w taki sposób, że zachowany jest umiar, ale historia jest spójna, logiczna i dobrze skonstruowana. Akcja toczy się swoim tempem, na tyle szybko, abyśmy nie poczuli się znużeni i na tyle wolno, żeby nie umknął nam przekaz opowiadanej historii. Opowieść pełna jest emocji i wzruszeń, wlewa nadzieję i optymizm w serca czytelników. Bohaterów po prostu nie da się nie lubić. Nawet despotyczną teściową Eleonorę i wyrachowaną, lekkomyślną Kaję otoczyłam sympatią. Bardzo się cieszę, że „Podarunek” trafił w moje ręce. Polecam tę ciepłą lekturę szczególnie teraz, gdy chłód na dworze będzie coraz większy, a wieczory coraz dłuższe.

I na koniec mała dygresja: Nawet nie wiecie, jakie było moje gołąb sercezaskoczenie, gdy spoglądając na okładkę miałam przed oczami radosną kobietę w kwietnym wianku, a rozpoczynając lekturę otrzymałam śnieżną zimę i Boże Narodzenie za pasem.

liniabrążKsiążka bierze udział w wyzwaniach na 2016 rok:

CZTERY PORY ROKU AKCJA CZYTELNICZ U EJOTKA

liniabrąż