Archiwa kategorii: Wyd. Prószyński i S-ka

„Tajemnica dziesiątej wsi” – Agnieszka Olszanowska

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 30.08.2017

Okładka książki Tajemnica dziesiątej wsi

Seria/cykl wydawniczy: Saga z dziesiątej wsi 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania:  16 marzec 2017
ISBN: 978-83-8097-089-2
Liczba stron: 301
Okładka: Miękka
liniapodkreslnikKiedy przed niespełna rokiem sięgnęłam po „Listy z dziesiątej wsi” pamiętam, że miałam mieszane uczucia, ale sama fabuła powieści bardzo mi się podobała. Teraz przyszła pora na drugą część sagi mieszkańców dziesiątej wsi i muszę przyznać, że „Tajemnica…” w stu procentach spełniła moje oczekiwania.
blogjes
Wcześniej czytaliśmy o losach kobiet z rodziny Cichych – Beaty i jej babci Basi, zapoznaliśmy się z osobliwą korespondencją z lat wojny i okupacji. Tym razem poznajemy bliżej sąsiada Cichych – Pawła Zarządcę oraz jego dziadka, nieżyjącego już Zefiryna, który przed laty stał się miejscowym dziwakiem i postrachem wsi. Historia rodziny Zarządców, czy raczej Sianowskich (jak się powinni nazywać) pełna jest sekretów i niedopowiedzeń. Wydaje się nawet, że od wieków krąży nad nimi swego rodzaju fatum, a może piętno, przed którym próżno się bronić. Zawikłane losy, błędy przodków i trudny charakter dziedziczony z pokolenia na pokolenie nie ułatwia obecnemu dziedzicowi majątku – Pawłowi rozliczenia się z demonami przeszłości. A mimo to mężczyzna próbuje odkreślić grubą kreską przeszłość i zacząć wszystko od nowa…
blogjes„Tajemnicę dziesiątej wsi” przeczytałam dosłownie jednym tchem. Moim zdaniem jest ona równie ciekawa, jak „Listy…”, ale o wiele lepiej skonstruowana. Tym razem nie ma sztucznego podziału na części i zbędnych suchych cytatów, a przeszłość płynnie przeplata się z teraźniejszością. Wydarzenia intrygują i budzą niepokój. Ciekawość bierze górę i wyjaśnienie tajemnicy po prostu nie pozwala odłożyć książki na później. Napięcie budzi emocje, a poplątane losy dwóch żyjących po sąsiedzku rodzin frapują i wywołują rumieńce. Bohaterowie są prawdziwymi ludźmi z krwi i kości, a ich skomplikowane życie nosi wszelkie znamiona realizmu. Zalety i wady polskiej wsi widoczne są jak na dłoni.
Bardzo podobała mi się właśnie taka koncepcja powieści i chętnie wybrałabym się ponownie do Starego Folwarku i Zwierzyńca, których mieszkańcy mają jeszcze na pewno wiele do opowiedzenia.
liniapodkreslnik
Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017;
liniapodkreslnik

„Rabia” – Halide Edip Adıvar

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 07.02.2017

Okładka książki Rabia

Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Tytuł oryginału: The Clown and His Daughter / Sinekli Bakkal
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Data wydania: 04 wrzesień 2009
ISBN: 978-83-7648-220-0
Liczba stron: 336
Okładka: Miękka
liniakamelia„Rabia” Halide Edip Adivar została uznana za arcydzieło tureckiej literatury kobiecej. Wydana w 1935 roku w Wielkiej Brytanii, a dopiero po roku w Turcji bardzo dobrze oddaje klimat epoki panowania Abdula Hamida II zwanego „krwawym sułtanem”. Pod koniec XIX w. w społeczeństwie Stambułu narastało niezadowolenie, a wykpiwanie możnych i znaczących osobistości oraz kontakty z ruchem młodoturków zawiązanym w 1878 r. skutkowało licznymi wygnaniami z kraju.
serce4W takich niespokojnych czasach przyszło żyć Rabii – tytułowej bohaterce powieści H.E. Adivar. Dziewczynka urodziła się w rodzinie poważanego i surowego imama, który we wszystkim dopatrywał się próżności, zła i rozwiązłości. Matka dziewczynki wychowywana przez tak zasadniczego i apodyktycznego ojca stała się zgorzkniałą i nieszczęśliwą kobietą. Ojciec Rabii był artystą, komediantem, osobą o skrajnie różnym charakterze i podejściu do życia. Deportowany z kraju przez wiele lat pozostawał na wygnaniu. Utalentowana muzycznie Rabia, wychowywana przez matkę i bezwzględnego w poglądach dziadka, swoje nieszczęśliwe dzieciństwo kojarzy jedynie z nauką wersetów Koranu i lękiem przed okrutną sprawiedliwością Allaha. Dopiero, gdy jej ojciec Tewfik powrócił do Stambułu mogła zaznać radości i beztroski. Wyklęta przez matkę i dziadka uciekła do ojca i prowadziła z nim sklep w dzielnicy Sinekli-Bakkal. Jej piękny głos i wrodzony talent doskonalony na lekcjach śpiewu u najlepszych nauczycieli zaowocował prawdziwą nobilitacją. Już jako nastolatka Rabia zyskała sobie przychylność i sympatię wyższych sfer. Poznała ich życie opływające w luksusy i pozorne przyjemności oraz stała się świadkiem pałacowych intryg. Jej dorosłe życie, tak różne od innych muzułmańskich rodzin, nie było jednak wolne od smutku i cierpienia.
serce4Lektura powieści to ciekawa i ekscytująca wycieczka nad wody Bosforu, do Turcji, w której zachodzą ogromne zmiany. Nowoczesność wkracza pomiędzy dawną kulturę i tradycję, europejskość jest tępiona i wykpiwana. Z drugiej jednak strony łamane są przyjęte przed wiekami wzorce i zasady. Bohaterka jako reprezentantka muzułmańskich kobiet, wychowana w skrajnym rygorze, staje się łącznikiem pomiędzy starym i nowym porządkiem. Jej mąż – Włoch, chrześcijanin jest nauczycielem i kompozytorem. To miłość do muzyki tak naprawdę łączy tych dwoje ludzi. I choć związek ten jest mało autentyczny, na pewno stanowi spore wyzwanie dla ludzi ze skrajnie różnych kultur. Zachowanie Rabi drażni i wydaje się być nieco sztuczne. Mamy tu twarde reguły, zasady i konwenanse z jednej strony i zauroczenie i pociąg do tego co nowe, nieznane z drugiej. W bohaterce nieustannie ścierają się dwie natury.
serce4Kiedy przyjrzymy się bliżej biografii autorki, bez trudu odnajdziemy w „Rabii” sporo wątków autobiograficznych. W odniesieniu do płaszczyzny polityczno-historycznej powieść może być ciekawym tematem do dyskusji na temat europeizacji Turcji i roli kobiety w muzułmańskim świecie. To ciekawa propozycja dla osób chętnych do poznawania innych kultur i tradycji.
Zachęcam do lektury.
INNE WYDANIA:
18819033 6240207 7348543 17317851 25400802
18396055 5616570 17354218

liniakameliaKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; ABC czytania 2017; Zaczytajmy się; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie biblioteczne wariant II; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Gra w kolory; Z półki; Wyzwanie czytelnicze 2017;
liniakamelia

„Dobry uczynek” – Lucy Dillon

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 18.01.2017

Okładka książki Dobry uczynek

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Tytuł oryginału: One Small Act of Kindness
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 21 czerwiec 2016
ISBN: 978-83-8069-395-1
Liczba stron: 448
Okładka: Miękka
LINIE KWIATKI 192Sięgając po powieść Lucy Dillon mam gwarancję ciekawej historii obyczajowej w której pies lub psy odegrają swoją całkiem sporą rolę. Tak było w przypadku „Szczęśliwego zakończenia”, „Policz do stu” i tak jest również teraz.
pies basset„Dobry uczynek” opowiada historię pewnego małżeństwa, które na skutek poważnych trudności finansowych postanawia sprzedać swój elegancki dom w Londynie i przeprowadzić się do Longhampton, gdzie czeka na nich rodzinny interes do poprowadzenia.
pies bassetLibby i Jasson Corcoran – bo o nich tu właśnie była mowa, od niedawna zamieszkują z lubiącą dowodzić wszystkim i wszystkimi Margaret – matką Jasona. Po śmierci męża kobieta nie jest w stanie samodzielnie zarządzać hotelem „Łabędź”, który od trzydziestu lat prowadziła wraz z małżonkiem. Inwestycja wymaga sporych nakładów finansowych związanych z remontem i nową aranżacją. Młodzi z rozmachem zabierają się za przebudowę, ale jak się okazuje, ich możliwości inwestycyjne niespodziewanie maleją na skutek spłat zaległych zobowiązań oraz błędnych decyzji finansowych Jasona. W pewnym momencie oboje stają nad prawdziwą przepaścią – widmo bankructwa zagląda im w oczy, a małżeństwo wisi na włosku.
Jakie będą ich kolejne decyzje? Czy hotel ma szansę rozpocząć swoją działalność na nowo?
W międzyczasie na zakręcie drogi tuż obok hotelu ma miejsce wypadek, w którym ranna zostaje młoda kobieta. W szpitalu okazuje się, że na skutek urazu głowy ranna doznała amnezji – nie pamięta kim jest, gdzie mieszka, ani co się wydarzyło. Jej pamięć uległa całkowitemu resetowi. Bohaterka miała przy sobie jedynie kartkę z adresem hotelu, do którego zmierzała, gdy potrącił ją samochód. Libby gdzieś głęboko w duszy czuje się odpowiedzialna za poszkodowaną i chce jej pomóc przynajmniej do czasu, kiedy ta odzyska pamięć. Między kobietami zawiązuje się nić sympatii i porozumienia, która przeradza się w prawdziwą przyjaźń.

Kim jest tajemnicza kobieta nazwana Pippą? Skąd pochodzi i co robiła obok hotelu? Co wydarzyło się przed wypadkiem?

Te dwie historie rozgrywające się jednocześnie, przeplatające się ze sobą i tworzące interesującą warstwę psychologiczno – obyczajową kreują niezwykle ciepłą i intrygującą opowieść. W tle wydarzeń, zawsze w pełnej gotowości, stoi Lord Bob, który niczym strażnik spokojnie przygląda się poczynaniom bohaterów. Ten niezwykle dostojny jegomość to zupełnie wyjątkowy mieszkaniec hotelu – pies basset, ulubieniec Margaret, do którego wszyscy pozostali mają wyjątkową słabość.
pies bassetLucy Dillon podarowała czytelnikom dobrze skomponowaną powieść pełną ciekawych wrażeń. Bohaterki postępują niesztampowo, ale są zdeterminowane, aby walczyć o swoje. Amnezja wprowadza pewną zagadkowość i tajemniczość, a problemy Libby i Jasona z realizacją planów nakłaniają do kibicowania. Drobne perypetie stają się prawdziwymi wyzwaniami, a kwestia zaufania i otwartości w stosunkach międzyludzkich staje się cechą nadrzędną. Przyjaźń to wielkie słowo, ale jeśli mamy wokół siebie życzliwych sobie ludzi, to wszelkim problemom można zaradzić – czy to jeśli chodzi o życie zawodowe, czy zwykłą codzienność. Każdy ma prawo popełnić błąd, a rodzina daje kolejną szansę, bo to ona kocha bezwarunkowo.
pies bassetTo bardzo dobra, moim zdaniem, powieść obyczajowa, w której na dość popularne schematy autorka miała swój własny, nietuzinkowy pomysł. Zwierzęta, a dokładniej psy, które zawsze gdzieś tam się pojawiają w powieściach Pani Dillon otrzymują status wyjątkowych bohaterów. To właśnie dzięki nim każda historia nabiera niepowtarzalnego charakteru. Powieści autorki zawsze bardzo miło mi się czyta. Prosty, ale sugestywny język, sporo emocji, momenty wzruszeń – to wszystko powoduje, że od lektury nie można się oderwać.
Zachęcam do sięgnięcia po „Dobry uczynek”, ale także pozostałe tytuły, które spotkacie w księgarniach, bibliotekach, bądź wgracie na czytniki. Naprawdę warto poświęcić czas takim historiom.

INNE WYDANIA:
24749530 29102471 28522451 30342543

LINIE KWIATKI 192Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; ABC czytania 2017; Zaczytajmy się; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Pod hasłem 2017; Wyzwanie biblioteczne wariant I;  Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże;
LINIE KWIATKI 192