Archiwa kategorii: polska

„Myśl do przytulania” – Anna Szczęsna

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 22.07.2017

Okładka książki Myśl do przytulania

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania:  16 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-65740-01-4
Liczba stron: 352
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
linia kwiatyKsiążka Anny Szczęsnej trafiła na moją biblioteczną półkę dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego i niemal natychmiast stała się numerem 1 wśród powieści do przeczytania. Przepiękna, cukierkowa okładka, nostalgiczny tytuł i zapowiedź baśniowej historii to dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby sięgnąć po taką niecodzienną opowieść.
bligkwiat30-letnia Hania pracuje w jednej z warszawskich bibliotek, mieszka w wynajętej kawalerce i ledwo wiąże „koniec z końcem”. Ciągle przemęczona i sfrustrowana dziewczyna zdaje się być mocno rozczarowana swoim życiem, a dokładnie tym, co osiągnęła, czy raczej tym, czego się nie „dorobiła” od momentu ukończenia studiów. Dwoje jej najbliższych przyjaciół właśnie podejmuje życiowe decyzje i otwiera się na zmiany, a Hania wciąż boi się zaryzykować i wziąć przysłowiowego „byka za rogi”. Znudzona swoją biernością, pod wpływem impulsu, ale bez większego przekonania odpowiada na jedną z ofert pracy.
W ten sposób w środku zimy bohaterka trafia do Różanych Dołów na Podlasiu, gdzie czeka na nią umeblowane mieszkanie, wyremontowany budynek przygotowany do stworzenia biblioteki, opiekuńcze ramię i pomocna dłoń szefa Łukasza oraz życzliwość i troska okolicznych mieszkańców.
bligkwiatCzy Różane Doły to naprawdę takie idylliczne i wolne od codziennych zmartwień miejsce? Jak Hania odnajdzie się w nowym środowisku? Czy organizacja biblioteki spełni jej oczekiwania?
bligkwiatTak jak głosi krótka okładkowa zapowiedź „Myśl do przytulania” to rzeczywiście baśniowa, niemalże zaczarowana opowieść, która tchnie optymizmem i wiarą we własne możliwości. To powieść o marzeniach, którym czasem trzeba pomóc, aby się spełniały. To historia o przyjaźni, w którą zawsze warto wierzyć i rodzinie, na którą zawsze można liczyć.
Powieść czyta się miło, lekko i z zainteresowaniem. Wydarzenia są ciekawe, a melancholijny nastrój udziela się czytelnikowi. Intrygująca postać Starej Maciejowej nazywanej wiejską wiedźmą chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Przyznaję, że Hania trochę mnie irytowała najpierw swoją indolencją, a potem wiecznym przemęczeniem, natomiast Łukasz okazał się zbytnim ideałem, jakich po prostu nie ma. Osobiście zdecydowanie wolę bardziej realistyczne historie, ale skoro miała to być baśniowa opowieść z marzeniami w roli głównej, to kto nam zabroni zapragnąć takiego właśnie rycerza, który bez mrugnięcia okiem spełnia wszystkie zachcianki. Na krótką metę byłoby to bardzo, bardzo przyjemne.
bligkwiatTa romantyczna historia pozwoli zupełnie oderwać się od rzeczywistości. Będziecie podążać za bohaterką po cienkiej granicy prawdy i fikcji, która zaprowadzi Was do zupełnie fantastycznego, bajkowego miejsca, w którym spełniają się wszystkie pragnienia. „Myśl do przytulania” pomoże Wam też Drogie Czytelniczki odnaleźć w swojej pamięci same miłe, szczęśliwe wspomnienia, które ułatwią przezwyciężanie codziennych trudności i przeniosą w cudowny, magiczny świat marzeń, które przecież lubią się spełniać.
Powieść Anny Szczęsnej to idealna propozycja na lato i wakacyjny wypoczynek.
Polecam.
linia kwiatyKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Cztery Pory Roku; Zatytułuj się; Łów słów

linia kwiaty

„Wołyń. Bez litości” – Piotr Tymiński

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 16.07.2017

Okładka książki Wołyń. Bez litości

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania:  15 marzec 2017
ISBN: 978-83-8083-480-4
Liczba stron: 488
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniakulki„Wołyń. Bez litości” Piotra Tymińskiego to niezwykłe świadectwo rzezi i ludobójstwa na Wołyniu w latach II wojny światowej. Pierwszy masowy mord na ludności polskiej na tamtym terenie został dokonany 9 lutego 1943 r. przez oddział Ukraińskiej Armii Powstańczej, który zamordował 173 Polaków we wsi Parośla I w powiecie sarneńskim. To właśnie w tej okolicy autor umieścił akcję swojej książki.
gwiazdka2Opowieść rozpoczynają wydarzenia Wielkiego Czwartku 1943 roku, kiedy to do domu Stanisława Morowskiego we wsi Osty wkracza uzbrojona banda Ukraińców i dokonuje pojmania członków rodziny. Stanisławowi udaje się uciec, ale jego najbliżsi, podobnie jak sąsiedzi ze wsi zostają zabici z niebywałym okrucieństwem, a domostwa spalone. Po tym szokującym akcie przemocy Stanisław ucieka z Ostów i kieruje się do sąsiedniej Konstantynówki, gdzie samorzutnie tworzy się oddział samoobrony. Mężczyzna wstępuje w szeregi miejscowych powstańców, aby wraz z innymi ochotnikami chronić ludzi przed agresją UPA. I tak rozpoczyna się jego długa walka z banderowcami. Lawirowanie pomiędzy oddziałami Niemców, Ukraińców i sowieckiej partyzantki wymaga inteligencji, sprytu, poświęcenia i całkowitego oddania sprawie. Walka zbrojna, długie i wyczerpujące wędrówki po okolicznych lasach i bagnach, dowodzenie ludźmi, przejmowanie zaopatrzenia, napady na wrogie oddziały i ich rozbrajanie to tylko część zadań, jakie Stanisław musi wykonywać jako „Len”, a potem „Czart”. Wielu ochotników ginie na akcjach, bardzo dużo odnosi rany, ale determinacja, duch i wola walki są przeogromne. Ciężkie i nierówne starcia z Ukraińcami przynoszą efekty, ale jest to tylko maleńka przejrzysta kropelka w całym brudnym morzu cierpienia, gwałtu, tortur, bestialstwa i śmierci.
gwiazdka2Powieść Pana Piotra wywarła na mnie ogromne wrażenie i jestem pełna uznania dla autora za podjęcie tak trudnego pod względem emocjonalnym i czysto ludzkim tematu. Jest to powieść historyczna oparta na faktach, ale wydarzenia w niej opisane zostały sfabularyzowane na potrzeby książki. Dlatego nie znajdziecie tu suchych faktów i opisów, ale wartościową i przepełnioną skrajnymi emocjami opowieść o cierpieniu i koszmarze, jaki oprawcy mogą zgotować swoim ofiarom. To także relacja z podejmowanych prób walki z bezwzględnym i nieludzkim wrogiem. Bo na tej wojnie nie ma litości. Tutaj bez mrugnięcia okiem brat zabija brata, syn staje przeciwko ojcu, a sąsiad mści się na sąsiedzie. Tutaj żołnierze samoobrony toczą zaciekłe boje ryzykując własne życie w obronie Polaków i wolnej Polski. Wojenne losy Stanisława Morowskiego i jego kompanów to swego rodzaju dowód na istnienie dobrych, prawych ludzi wśród bezdusznej zawieruchy na Wołyniu.
gwiazdka2Książkę bardzo dobrze się czyta, płynnie, z zainteresowaniem i zaangażowaniem w tragiczne wydarzenia, które wciągają czytelnika w prawdziwy koszmar tamtych dni. Niezaprzeczalnym atutem tej opowieści jest duża dbałość o szczegóły, która sprawia, że zdarzenia stają się autentyczne do bólu. Opisy wołyńskich krajobrazów, lasy, bagna, wysepki, wzgórza, a nawet ruiny zniszczonych budynków przemawiają do czytelnika obrazami, które są chwilową odskocznią od smutnej, wojennej rzeczywistości. A następujące po sobie pory roku – wiosna, lato, jesień i zima trwają jakby na przekór wszystkiemu, co dzieje się dookoła.
gwiazdka2Nie sposób nie odnosić treści tej książki do filmu Wojciecha Smarzowskiego, który oglądałam jakiś czas temu. Ta trudna, ale jakże wartościowa produkcja była dla mnie równie cennym, co wstrząsającym doświadczeniem. Lektura powieści „Wołyń Bez litości” Pana Piotra Tymińskiego dopełniła to wyobrażenie. Sięgnijcie koniecznie po tę książkę, aby wyrobić sobie własny pogląd na tamte czasy i wrócić do historii, o której powinno się pamiętać i do wydarzeń, które powinno się znać.
gwiazdka2Panie Piotrze, jaszcze raz serdecznie dziękuję za egzemplarz książki i gratuluję TAK DOBREJ powieści o TAK TRUDNEJ historii i TAK CIĘŻKICH czasach. Po zakończonej lekturze zastanawiałam się, czy nie podjąłby się Pan napisania kontynuacji losów Stanisława i jego oddziału np. w szeregach 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty. Proszę o tym pomyśleć. :-)
liniakulkiKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Zatytułuj się; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże;

liniakulki

„Leśna polana” – Katarzyna Michalak

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 13.07.2017

Okładka książki Leśna polana

Seria/cykl wydawniczy: Leśna Trylogia 1
Wydawnictwo: Znak
Data wydania:  09 listopad 2016
ISBN: 978-83-240-3690-5
Liczba stron: 288
Okładka: Miękka
linia zielonePrzeczytałam gdzieś w internecie opinię, że książki Pani Katarzyny Michalak można albo kochać, albo nienawidzić. A ja zaliczam się do grona osób, które je zwyczajnie lubią. Jedne podobają mi się bardziej, inne mniej, ale daleka jestem od takich skrajnych osądów.
szyszki„Leśna Polana” opowiada o niezwykłej przyjaźni trzech kobiet Gabrysi, Majki i Julii, które spotkały się w sanatorium w Komorowie. Kilka miesięcy spędzonych we wspólnym pokoju, terapia, zwierzenia i rozmowy zaowocowały nierozerwalną więzią, która przetrwała już wiele lat, sporo burz i kryzysów. A trzeba Wam wiedzieć, że te trzy ciężko doświadczone przez życie dziewczyny, niepodobne charakterem ani temperamentem, gotowe są zrobić dla siebie dosłownie wszystko…
Trzej bracia Prado dziś prowadzą rodzinną firmę zajmującą się obrotem nieruchomościami. Są bardzo zamożnymi ludźmi z wielkimi ranami w sercach. Kiedyś byli zastraszonymi, katowanymi przez ojczyma dziećmi, które w obawie o własne życie uciekły z domu. Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć… W dość przypadkowy, choć pełen zbiegów okoliczności sposób drogi Wiktora, Patryka i Marcina przecinają się ze ścieżkami trzech przyjaciółek. I wydawałoby się, że wreszcie szczęście zapuka do ich drzwi. Niestety nad nimi wszystkimi wciąż wisi klątwa bestii w ludzkiej skórze, która nie spocznie dopóki zło nie zwycięży…
szyszki„Leśna Polana” to powieść, która kompletnie mnie zaskoczyła, to historia, jakiej się nie spodziewałam, to opowieść, w której autorka próbuje wyjść poza utarte i przyjęte przez siebie schematy. To chyba pierwsza książka, gdzie dochodzą do głosu echa prawdziwych wydarzeń. A opieranie się na faktach i tekstach źródłowych zdecydowanie służy opisywanym wydarzeniom czyniąc je wiarygodnymi i prawdziwymi. Dlatego cieszę się, że to była dopiero pierwsza z trzech części Leśnej Trylogii. Mam nadzieję, że dwie kolejne również miło mnie zaskoczą.
szyszkiWe wcześniejszych powieściach jak „Nie oddam dzieci” Pani Katarzyna pokazała, że potrafi pisać o trudnych emocjach, tragicznych sytuacjach i smutnej rzeczywistości. Ale wprowadzając postać ubeka, kata z Rakowieckiej i opowiadając w rzetelny i szczegółowy sposób o jego metodach działania wywołała w moim sercu tak skrajne emocje, o jakie nawet sama bym siebie nie podejrzewała. „Leśna Polana” pod tym względem zdecydowanie przebija wszystkie wcześniejsze powieści autorki. Oczywiście podobnie jak w poprzednich książkach Pani Katarzyny i tu także znajdziemy wyidealizowanych bohaterów, którzy balansują na granicy prawdy i fikcji. Wiele jest też dziwnych zrządzeń losu i szczęśliwych, bądź nie zbiegów okoliczności. Ale nad wszystkim górę biorą emocje, które nie pozwalają odłożyć książki nawet na krótką chwilę. Takiej złości, nienawiści, odrazy dawno nie doświadczyłam podczas lektury. Z drugiej strony współczucie, ból, żal i bezsilność dosłownie rozdzierały mi serce. Tak bardzo chciałam, aby wszystko się wreszcie dobrze zakończyło, ale niestety… Powieść dobiegła końca, a mętlik w głowie i niedowierzanie wciąż pozostały. Może „Czerwień jarzębin” uspokoi nieco moją rozedrganą wyobraźnię. Już nie mogę się doczekać dalszych wydarzeń.
szyszkiLEŚNA TRYLOGIA ZAWIERA:

Okładka książki Leśna polana

„LEŚNA POLANA”

Czerwień jarzębin

„CZERWIEŃ JARZĘBIN”

Błękitne sny

„BŁĘKITNE SNY”

linia zieloneKsiążka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Cztery Pory Roku; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wyzwanie Biblioteczne I; Zatytułuj się; Łów słów;
linia zielone