„Ścieżki nadziei” – Richard Paul Evans

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 30.04.2017

Okładka książki Ścieżki nadziei

Tłumaczenie: Hanna de Broekere 
Tytuł oryginału: Walking on Water
Seria/cykl wydawniczy: Dzienniki pisane w drodze 5
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 02 luty 2017
ISBN: 978-83-240-3726-1
Liczba stron: 304
Okładka: Miękka
kamykiZ końcem kwietnia dotarłam wraz z Alanem Christoffersenem – bohaterem serii „Dzienniki pisane w drodze” Richarda Paula Evansa na Key West na Florydzie. Przemierzyliśmy wspólnie ponad 5600 km idąc pieszo przez lasy, góry, bagna, bezdroża, malutkie miasteczka o często śmiesznie brzmiących nazwach oraz wielkie aglomeracje. A wszystko to w zmiennych warunkach pogodowych i z różnym nastrojem. Poznaliśmy wiele nowych ludzi, z jednymi spędziliśmy bardzo krótki czas, z innymi zaprzyjaźniliśmy się na dłużej.
Jesienne 8Ostatni etap podróży bohatera został przerwany przez chorobę jego ojca, który na skutek kłopotów z sercem znalazł się w szpitalu. Powrót do Pasadeny w Kalifornii i chwile spędzone z rodzicem utwierdziły Alana w jego postanowieniach. Tragiczne wydarzenia, którym Alan musiał stawić czoła, nie przyczyniły się do rezygnacji z wędrówki, a tylko opóźniły ją o jakiś czas.
Bohater, jeszcze bardziej zmotywowany, dzielnie pokonał ostatnich 800 km. i zgodnie ze swoim postanowieniem dotarł na Key West, do najbardziej wysuniętego na południe miejsca w Stanach Zjednoczonych.
Jesienne 8Ta ekstremalna wędrówka pozwoliła bohaterowi zmierzyć się z żałobą po stracie ukochanej żony i uwierzyć, że po nawet największej tragedii można rozpocząć swoje życie na nowo. Bo koniec jednego jest zawsze początkiem czegoś następnego. Mnie – czytelnikowi wycieczka z Alanem dostarczyła mnóstwa niezapomnianych wrażeń, pozwoliła przeżyć wiele pięknych emocji i spowodowała, że uroniłam niejedną łzę. Ta wyjątkowa podróż poprowadziła mnie przez niesamowite miejsca, w których spotkałam ciekawych ludzi.
Jesienne 8„Dzienniki pisane w drodze” to niezwykle autentyczna opowieść o nadziei, w której nie ma miejsca na banały i ckliwość. Dzięki temu, że autor osobiście przebył drogę z Seattle do Key West razem ze swoją najstarszą córką, jego relacja jest bardzo prawdziwa, wiarygodna, rzetelna i szczegółowa. Podczas lektury nie odnosimy wrażenia, że opisywane wydarzenia są tylko ładną bajeczką dla grzecznych (albo niegrzecznych) dzieci. I choć znajdziecie tu sporo mądrości i prawd życiowych, charakterystycznych dla powieści autora, to nie są to wytarte frazesy, ale trafne wnioski płynące z głębokich przemyśleń. Czasem warto się przecież zatrzymać i zastanowić, nawet nad najbardziej oczywistymi sprawami.
Jesienne 8Uwielbiam ten rodzaj powieści, w których bohaterowie podróżują, wędrują, pokonując własne słabości i zwyczajną ludzką niemoc. Pamiętam emocje, jakie wzbudziła we mnie „Dzika droga” Cheryl Strayed, czy „Nie pozwól mi odejść” Davida W. Pierce’a. I mogę śmiało powiedzieć, że w przypadku cyklu napisanego przez Richarda Paula Evansa stało się podobnie. Dlatego nie zachęcam Was do przeczytania „Ścieżek nadziei”, ponieważ po prostu MUSICIE poznać wszystkie pięć części „Dzienników pisanych w drodze”. Naprawdę warto.
Jesienne 8INNE WYDANIA:
18144105

kamyki

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wyzwanie biblioteczne wariant I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; ABC czytania 2017;

kamyki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>