„39,9″ – Monika Rakusa

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 07.03.2016

Okładka książki 39,9

Seria/cykl wydawniczy: Z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 21 luty2008
ISBN: 978-83-7414-389-9
Liczba stron: 216
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
linianiebieskaDebiut autorski Moniki Rakusy od dość długiego już czasu zajmował miejsce na półce mojej domowej biblioteczki i do tej pory zawsze ustępował pierwszeństwa innym książkom. Zainteresował mnie opis na okładce i miałam nadzieję, że będzie to historia na miarę powieści Pani Katarzyny Grocholi – kroplecoś w tym guście i w podobnym stylu. Z przykrością muszę powiedzieć, że książka mnie rozczarowała… „39,9″ to zamknięta w formę dziennika – pamiętnika relacja z sześciu miesięcy życia bohaterki, która niebawem skończy 40 lat i wejdzie w następne dziesięciolecie swojego życia. Kobieta zaczyna dostrzegać bezsens swojego życia i wiąże ten stan z depresją. Nie jest zadowolona z siebie, ze swoich życiowych pomyłek – jedno nieudane małżeństwo z Kubą, które zakończyła wiążąc się z Wojtkiem. Bohaterka uważa się za kiepską matkę – dorastający syn Antek z pierwszego związku nie zamierza podążać ścieżką wskazywaną mu przez rodziców, a mała jeszcze Klara jest oczkiem w głowie swojego taty.
Przyczyny wszystkich niepowodzeń kobieta upatruje w swoim dzieciństwie, rozwodzie rodziców, trudnej relacji z matką cierpiącą na kalectwo po przebytej chorobie Heinego – Medina. gołąbW tej sytuacji próbuje zagłębić się w przeszłość swojej rodziny – żydowskich przodków ze strony matki i ukraińskich protoplastów rodu ojca.
Do tego pojawia się chęć zmiany stylu życia i bohaterka wykorzystuje do tego kolejną fantastyczną dietę-cud, która po dwóch ciężkich tygodniach wyrzeczeń daje 2 kg. mniej na wadze. Rozczarowanie jest przeogromne. Pamiętnik bohaterki pełen jest wspomnień i przemyśleń, dogłębnej analizy kobiecej psychiki i celnych obserwacji. Dla mnie osobiście była to mimo wszystko smutna relacja kompletnie pogubionej i zakompleksionej kobiety, która nie za bardzo może sobie dać radę sama ze sobą. A wszystko podane tak trochę bez ładu i składu. Humor, jeśli był to do mnie nie trafił, bądź go po prostu nie odczytałam. Jedynie niektóre tytuły, jakie autorka nadała kolejnym dniom zwierzeńróżowe okulary wydały mi się zabawne. Zastanawiam się dlaczego moje odczucia tak bardzo różnią się od innych, niemal rewelacyjnych, opinii na temat tej książki. Może to po prostu nie moja bajka…

liniaturkusKsiążka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:
A B C CZYTANIA MINI CZELENDŻ 2016 WYZWANIE BIBLIOTECZNE 2016
Z PÓŁKI
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Z liczbą w tytule

liniaturkus

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>