„Obietnica pod jemiołą” – Richard Paul Evans

NA PÓŁCE PRZECZYTANE” – 10.02.2016

Okładka książki Obietnica pod jemiołą

Tłumaczenie: Hanna de Broekere
Tytuł oryginału: The mistletoe promise
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 02 listopad 2015
ISBN: 978-83-240-2756-9
Liczba stron: 248
Okładka: Miękka
linia świętaKolejna świetna historia opowiedziana przez R. P. Evansa. Autor przyzwyczaił mnie już do tego, że sięgając po jego książkę na pewno będę zadowolona, spędzę miło czas, a na koniec pomyślę o kolejnych sprawach, które choć bardzo ważne, często umykają w natłoku obowiązków codziennego dnia. Tak też się stało i tym razem… Na niespełna dwa miesiące przed Bożym Narodzeniem Elise i Nicholas zapoznają się podczas lunchu w sali restauracyjnej biurowca, w którym pracują. On – prawnik, mężczyzna z klasą i pieniędzmi, ona – kobieta po przejściach, samotna, żyjąca dość bombka czerskromnie i nie oczekująca od życia zbyt wiele. Tych dwoje ludzi, pozornie z innych światów, połączyła pewna niecodzienna umowa, zobowiązanie, którego termin upływa wraz z Bożym Narodzeniem. Przez ten czas oboje mają do wykonania pewne zadania, ściśle określone i zapisane we wspomnianym dokumencie o nazwie „Obietnica pod jemiołą”. Jak się szybko okazuje ten idealny, jak mogłoby się wydawać, układ, bez zobowiązań, nie jest łatwy do wykonania, gdy w grę zaczynają wchodzić uczucia oraz pewne fakty z przeszłości, które nie pozwalają o sobie zapomnieć.
„Jest taki znany cytat, błędnie przypisywany Platonowi, który brzmi: „Bądź uprzejmy dla innych, ponieważ każdy, kogo spotykasz, prowadzi ciężką walkę”. To prawda. Każdy człowiek z czymś się zmaga. Każdy wycierpiał więcej, niż jesteśmy w stanie się domyślić.”
Jak zakończy się ta historia… nic więcej nie zdradzę, ale chętnie zaproszę na strony powieści.
„Obietnica pod jemiołą” jest może nieco naiwna i przewidywalna, ale pochłonęła mnie bez reszty. Dostarcza emocji i wzruszeń, które potrzebne są każdemu z nas. Czyta się ją szybko i z zainteresowaniem. A na koniec lektury pojawia się wciąż to samo pytanie: Dlaczego powieści Panagwiazda Evansa są takie krótkie…? Książka nie jest może wybitna, ani zbyt oryginalna, ale ciekawi i daje do myślenia. To wartościowa lektura, która wspaniale nadaje się na jeden wieczór.
Polecam.
INNE WYDANIA:
23058989 28084778

liniaświętaKsiążka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:

A B C CZYTANIA
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Z wątkiem świątecznym

liniaświęta

3 myśli nt. „„Obietnica pod jemiołą” – Richard Paul Evans”

  1. Czytałam i masz rację – autor przyzwyczaja do satysfakcji kiedy się czyta jego książki, tylko no właśnie… za krótkie! :) Ale czyta się świetnie i szybko i ciekawie, choć to było dopiero moje drugie spotkanie z twórczością Evansa.

  2. Nie znam jeszcze twórczości autora, ale nie przypominam też sobie żadnej negatywnej opinii na temat jakiejkolwiek jego książki.

    1. Ja z czystej przekory długo nie sięgałam po powieści Pana Evansa tłumacząc sobie, że skoro niemal wszyscy Go czytają, to ja nie będę. Ale pewnego dnia wpadł mi w ręce „Zegarek z różowego złota” – wtedy nowość w mojej bibliotece i jak przeczytałam to… przepadłam. Teraz raz na jakiś czas serwuję sobie jedną z książek autora tak na poprawę nastroju. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>