„Pozytywka” – Agnieszka Lis

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 30.01.2016

Okładka książki Pozytywka

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 13 styczeń 2016
ISBN: 978-83-7976-367-2
Liczba stron: 258
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniachmurkiTa słodko-gorzka powieść obyczajowa autorstwa Agnieszki Lis ma w sobie zdecydowanie więcej goryczy, ale jest optymistyczna w swoim przekazie. Monika to dziewczyna z pomorskiej wsi, która swoje życie kwiaty białezwiązała z Robertem – wykształconym mężczyzną „z miasta”, który chciał mieć przy sobie kobietę jakby na własność. W jego mniemaniu żona miała mu gotować, sprzątać i opiekować się dziećmi. Odbyło się huczne wesele, jakiego nikt we wsi nie pamiętał, a wszystko w myśl zasady „zastaw się, a postaw się”. Rodzice dziewczyny rzeczywiście zadłużyli się na poczet tej uroczystości, czego konsekwencje mięli ponosić w przyszłości. Monika trafiła do domu swoich teściów na warszawski Żoliborz. Zajmowali z Robertem wydzielone mieszkanie w ekskluzywnej willi, gdzie kobieta zajmowała się właściwie tylko sprzątaniem, bo gotowanie należało do gosposi ,a dzieci jeszcze nie było. Jej stosunki z mężem były niestety tylko poprawne. Robert często wyjeżdżał, rzadko widywali się w domu. Z czasem teściowa załatwiła Monice pracę sekretarki w zaprzyjaźnionej firmie. Dziewczyna szybko wdrożyła się w nowe obowiązki, rozpoczęła też studia na wydziale zarządzania, niebawem też zaszła w ciążę. Licencjat broniła na kilka tygodni przed rozwiązaniem. Niestety los nie poskąpił jej przykrych zdarzeń. Na krótko przed porodem okazało się, że jej synek ma wrodzoną wadę genetyczną znaną pod nazwą choroby Edwardsa, która nie została odpowiednio wcześnie wykryta. Prawdopodobieństwo utrzymania dziecka przy życiu było znikome, ale Monika nie traciła nadziei. Mały Adaś żył zaledwie dwa dni i zostawił po sobie ogromną pustkę w życiu niezapominajkaswojej mamy, która popadła w depresję. Od tej pory Robert właściwie już w ogóle przestał zauważać żonę. Nie mając w nikim oparcia dziewczyna z czasem przemieniła swój ból i smutek po stracie synka w nienawiść do samej siebie. Taka postawa wyzwoliła w Monice ogromne ambicje. Chciała być kimś, pokazać światu, że „wiocha”, jak ja często nazywano, potrafi być kimś. Ta zdyscyplinowana i sumienna dziewczyna zmieniła pracę, rozpoczęła naukę języków, dokończyła studia, a potem już tylko awansowała. Praca od rana do późnych godzin wieczornych, a czasem także nocą pomagała jej zapomnieć o stracie… Jak zakończy się ta niesamowita historia? Do czego to Monikę doprowadzi? Czy praca może być lekarstwem na tragedię z przeszłości? Jaką rolę odegra w opowieści tytułowa pozytywka? Powieść Agnieszki Lis to bardzo inteligentne studium kobiety. Pochwała samodyscypliny i dążenia do realizacji własnych zamierzeń – bo jeśli się czegoś bardzo chce i do tego konsekwentnie dąży, to nie ma rzeczy niemożliwych. Historia Moniki to również opowieść o niesamowitej przemianie wiejskiego kopciuszka w kobietę światową, która wie czego chce, potrafi manipulować ludźmi dla osiągnięcia swoich celów. Autorka pokazuje także ogrom bólu, jaki matka odczuwa po stracie dziecka. Zmaganie się z nim i próba pokonania go pomimo licznych przeciwności zajmuje istotne miejsce w tej powieści. Jest to także książka o samotności w rodzinie, gdzie pieniądze nie stanowią problemu, a relacje międzyludzkie kuleją, albo ich wcale nie ma. A to wszystko na zaledwie dwustu trzydziestu stronach.

Książkę czyta się bardzo dobrze. Losy Moniki ciekawią i intrygują. Od pierwszej strony kibicujemy bohaterce w jej łabędźzmaganiach z życiem i przeciwnościami losu. Wiele tu emocji i uczuć, które są bardzo autentyczne i trafiają prosto do serca. Oby więcej takich interesujących historii wychodziło spod pióra naszych polskich autorów.

Polecam.
liniadelikatnaKsiążka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:
12 NOWOŚCI W 2016 ROKU
A B C CZYTANIA
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Wydana w 2016 roku

liniadelikatna

„Ostatni dzień roku” – Katarzyna Misiołek

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 29.01.2016

Okładka książki Ostatni dzień roku

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 11 październik 2015
ISBN: 978-83-287-0180-9
Liczba stron: 448
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
liniagwiazdkiPowieść Katarzyny Misiołek zebrała wiele niezwykle dobrych recenzji i została oceniona bardzo wysoko choćby na portalu LC. Jedna z blogerek określiła tę książkę mianem jednej z najlepszych powieści obyczajowych 2015 roku. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że „Ostatni dzień roku” nie przemówił do mnie, nie spełnił moich oczekiwań, choć uważam, że jest to dobra pozycja w polskiej literaturze gwiazdawspółczesnej. Monika wychodzi na chwilę z domu w sylwestrowe popołudnie zabierając ze sobą tylko portfel i klucze od mieszkania i znika, przepada bez wieści. Nikt nie wie dlaczego nie wróciła i co się wydarzyło. Szuka jej mąż, siostra i rodzice oraz przede wszystkim policja. Każdy prowadzi poszukiwania na swój własny sposób, rozpatrywane są też różne scenariusze, także i te, że kobieta straciła życie. Niestety mijają kolejne miesiące, a o Monice nadal nic nie wiadomo, poza tym, że po wyjściu z domu udała się na pobliską stację benzynową, aby kupić kupon lotto i czekoladę. Matka dziewczyny korzysta z pomocy jasnowidzów, mąż z siostrą szukają jej w sekcie, ale wszystkie ślady prowadzą donikąd. Wychodzą też na jaw rodzinne sekrety, które dotąd były starannie ukrywane przed najbliższymi. Co się stało z Moniką? Czy uda się ją odnaleźć? „Ostatni dzień roku” to powieść psychologiczno – obyczajowa traktująca o radzeniu sobie z tragedią, o tym, jak trudno żyć po stracie najbliższej osoby, o niepewności i nadziei, która umiera gwiazdka3ostatnia. Samo zaginięcie Moniki przechodzi na drugi plan, a na pierwszy wysuwa się rodzina, jej uczucia i zmaganie się z tą trudną sytuacją. Każdy z bohaterów przeżywa stratę inaczej, radzi sobie z nią na swój własny sposób.

Wiele w tej powieści emocji: bólu, żalu, złości, współczucia, niedowierzania, ale powiem szczerze, że odczucia te do mnie jakoś nie trafiały, mimo, że doskonale zdaję sobie sprawę, że tak właśnie mogło być. Powieść jest realistyczna, choć nie wstrząsnęła mną, nie przemówiła do mojego serca. Zakończenie też takie trochę jakby zbyt pośpieszne, prawie urwane. I jeszcze okładka, która moim zdaniem jest gwiazdka1prześliczna, ale jakoś nie pasuje mi do opowiedzianej historii.

Niemniej książkę dobrze się czyta, można z niej wynieść własne refleksje i przemyślenia. Przeczytajcie i oceńcie sami.

liniabrążKsiążka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:
A B C CZYTANIA http://2.bp.blogspot.com/-UcMXZD_qh2k/VmCeyL8akSI/AAAAAAAAHe4/myLerhtECiU/s400/STARA%2BKSI%25C4%2598GA%2B2016.png
WYZWANIE BIBLIOTECZNE 2016
POCZYTANIA 2016 Czwarta ze stosiku książkowego
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Wybrana ze względu na okładkę

liniabrąż

„Strażniczka opowieści” – Lisa Wingate

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 26.01.2016

Okładka książki Strażniczka opowieści

Tłumaczenie: Iwona Janiak
Tytuł oryginału: The Story Keeper
Seria/cykl wydawniczy: Smaki życia
Wydawnictwo: Święty Wojciech
Data wydania: 04 lipiec 2015
ISBN: 978-83-7516-772-6
Liczba stron: 436
Okładka: Miękka ze skrzydełkami
kwiatuńcie
„Strażniczka opowieści” to jedna z tych lektur, które na bardzo długo zostaną w mojej pamięci. Uwielbiam powieści, których fabuła związana jest z jakąś ciekawą, tajemniczą historią, np. książką, skryptem, szkicem. A jeśli dodamy do tego jeszcze góry, dzikie ostępy, dziewiczą przyrodę i szczyptę magii, to obok takiej książki nie mogę przejść obojętnie. Powieść Lisy Wingate łączy w sobie wszystkie te elementy, intryguje, ciekawi i wciąga czytelnika w przedstawiony świat. Jen Gibbs właśnie rozpoczyna nową pracę w wydawnictwie w Nowym Jorku i zaraz na „dzień dobry” znajduje na swoim biurku tajemniczą kopertę zawierającą kilka rozdziałów pewnej bligkwiathistorii. Nie ma na niej nazwiska autora, a tytuł brzmi: „Strażniczka opowieści”. Stempel pocztowy wskazuje datę sprzed dwudziestu lat i miejsce nadania – Karolinę Północną. Wiedziona ciekawością kobieta postanawia przeczytać fragment skryptu, ale lektura wciąga ją bez reszty. Razem z bohaterką poznajemy historię Sarry i Randa, którzy pod koniec XIX wieku podróżowali przez góry, aby znaleźć bezpieczne schronienie na resztę życia. Dziewczyna pochodziła z plemienia Melungów – ludzi uważanych za gorszych, nawiedzonych, łączących w sobie rasę białą, indiańską i afroamerykańską, a Rand pochodził z zamożnej i szanowanej rodziny z Charleston. Nie było im razem „po drodze”, a jednak… Jen czuje się dziwnie mocno związana ze „Strażniczką opowieści”. Lektura kieruje jej myśli do przeszłości, dzieciństwa spędzonego pośród Blue Ridge – łańcucha górskiego Appalachów i rodziny, od której uciekła w wieku osiemnastu lat. Jen postanawia odnaleźć autora skryptu i skłonić go do wydania nowej książki, a przeczucie mówi jej, że jest nim Evan Hall – autor bestsellerowej książki pt.:”Podróżnicy w czasie”. Aby tego dokonać wyjeżdża do Looking Glass Gap oddalonego zaledwie o kilkanaście kilometrów od jej rodzinnej farmy w Lane’s Hill.

Pobyt w rodzinnych stronach sprawia, że przeszłość wraca do bloggałązkabohaterki z całą swoją siłą. Jennia Beth – jak ją tutaj nazywają, musi znowu stawić czoła swojej rodzinie, rozprawić się z demonami, a także dotrzeć do pisarza, który unika kontaktu z mediami i ukrywa się przed rozgłosem i sławą.

Czy kobieta osiągnie swój cel? Czy odnajdzie autora historii i nakłoni go do wydania nowej książki? Jakich niespodzianek dostarczy jej kontakt z rodziną?

„Strażniczka opowieści” to magiczna powieść, którą chciałoby się czytać bez końca. Dwie płaszczyzny wydarzeń – historia Sarry i Randa oraz opowieść Jen zazębiają się i uzupełniają, przy czym obie są równie interesujące i ekscytujące. „Strażniczka opowieści” podejmuje temat trudnych i skomplikowanych relacji rodzinnych w hermetycznej społeczności kościoła Świętych Braci. Nieustanne kontrolowanie, strach, kary, bieda, nienawiść i zacofanie, a wszystko przy wypaczonym pojmowaniu nakazów Biblii – jedynej dozwolonej książki, woła o pomstę. Tajemniczość i magia uzupełniona miejscowymi legendami tworzy ancientboo_hs1vahpjniesamowity, baśniowy klimat. Piękno miejscowej przyrody, wyraziste sylwetki bohaterów i niesamowita opowieść zachęcają, by sięgnąć po tę książkę.

Polecam serdecznie.
INNE WYDANIA:
21539471 Story Keeper, Lisa Wingate

linia liścieKsiążka bierze udział w moich wyzwaniach na 2016 rok:

WYZWANIE BIBLIOTECZNE 2016 A B C CZYTANIA
POCZYTANIA 2016 Tytuły, które polecisz innym, bo wbiły Cię w fotel
CZYTELNICZE WYZWANIE 2016 Więcej niż 300 stron

linia liście