„Stojąc pod tęczą” – Dorota Schrammek

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 19.01.2017

Okładka książki Stojąc pod tęczą

Seria/cykl wydawniczy: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 18 marzec 2015
ISBN: 978-83-7943-627-9
Liczba stron: 208
Okładka: Miękka
liniagwiazdkiPo powieść Doroty Schrammek „Stojąc pod tęczą” sięgnęłam pod wpływem impulsu, nawet specjalnie nie interesując się notą wydawcy. Trafiłam na przepiękną, pełną emocji, ciepła i wzruszeń historię, która może przytrafić się każdemu i każdej z nas.
liniabrążPoznajemy historie czterech kobiet – koleżanek z pracy, które w gruncie rzeczy można byłoby nazwać przyjaciółkami. Co prawda raczej nie spotykają się ze sobą po pracy, ale za to godziny spędzane codziennie w biurze zbliżają je do siebie. Każdej z tych bohaterek życie napisało zupełnie inną historię…
liniabrążMagdalena to ukochana córeczka tatusia, który dosłownie zwariował na jej punkcie i od urodzenia traktuje ją jak księżniczkę nadskakując i dbając o to, by dziewczynie niczego nie zabrakło. Nawet przyszły mąż nie może być zwykłym mężczyzną, ale księciem z bajki najlepiej z arystokratycznym pochodzeniem.
liniabrążAgata jest żoną Karola i matką trzech chłopców, ale najbardziej chyba pomocą domową i gosposią. Bo przecież przed pójściem do pracy trzeba wszystko przygotować, a potem odwieźć dzieci do szkoły i przedszkola, tak aby pozostającemu w domu mężowi nic nie zakłóciło spokoju. Po pracy trzeba zrobić zakupy, przywieźć dzieci, zorganizować obiad, wstawić pranie i już myśleć o tym, jak zorganizować kolejny dzień.
liniabrążPatrycja to typowa singielka z wyboru. Jej dzieciństwo w stresie i ciągłym strachu przed apodyktycznym ojcem spowodowało, że kobieta boi się mężczyzn i trzyma ich na dystans. Za to uwielbia zwierzęta, a największą miłością otacza psy. Udziela się w stowarzyszeniu zajmującym się bezdomnymi czworonogami i pomaga znaleźć im nowy dom.
liniabrążJagoda żyje w „letnim” związku z Arturem. Połączyło ich wspólne zamiłowanie do sztuki. Mąż jest malarzem, ale nie szuka sławy, ani rozgłosu. Agata czuje się rozczarowana. Jej marzeniem jest stać u boku znanego i popularnego artysty, a Artur kompletnie się do tego nie nadaje. Co więcej, jak zwykły, szary człowiek pracuje w sklepie rowerowym. Romans z bogatym Francuzem zdaje się być spełnieniem jej pragnień. Niestety po kilku miesiącach życie zupełnie weryfikuje jej poglądy. Ciężka choroba staje się okazją do przewartościowania wszystkiego, co do tej pory uważała za ważne.
liniabrążWszystkie te historie mają jeden wspólny mianownik – SZCZĘŚCIE. Dla każdego jest ono czym innym i każdy inaczej je postrzega.
liniabrąż„Stojąc pod tęczą” jest bardzo udanym debiutem powieściowym Doroty Schrammek. W tej zaledwie 200 stronicowej opowieści zawarta została cała esencja życie i odchodzenia na drugą stronę tęczy. Mamy tu takie wartości jak przyjaźń, miłość, rodzina, małżeństwo, ale jest też zdrada, trudne dzieciństwo, choroba i godzenie się z tym co nieuchronne. Aż trudno uwierzyć, że aż tyle tematów można zawrzeć w tak niewielkiej objętości. A jednak… Napisana prostym językiem w bardzo bezpośredni sposób trafia do każdego serca. W krótkich, konkretnych zdaniach autorka niczego nie owija w bawełnę. Opowieść zmusza do refleksji i może stać się impulsem do dokonania pewnych zmian w życiu. Wyraziste i mocno zarysowane sylwetki bohaterów, których w tej powieści mamy naprawdę sporo, są modelami różnych, bardzo odmiennych osobowości. Tacy prawdziwi ludzie z krwi i kości, którzy popełniają błędy, mają swoje słabości, ale potrafią okazać uczucia i przyznać się do błędu, stanowią o autentyzmie tej opowieści. To co przydarzyło się kobietom w ich rodzinach, może spotkać każdego z nas.

„…bo kogoś stracić i cierpieć, to wiedzieć, że się kochało…”

Dorota Schrammek podarowała czytelnikom przepiękną historię pełną empatii, wzruszeń i emocji. Z prawdziwą przyjemnością polecam tę powieść nie tylko kobietom, ale także mężczyznom, bo i oni znajdą tutaj wiele wskazówek dla siebie. Sama z ochotą sięgnę po kolejne książki autorki i jestem przekonana, że będzie to interesująca literatura.

liniagwiazdki
Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; ABC czytania 2017; Zaczytajmy się; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie biblioteczne wariant I;  Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Gra w kolory; Cztery pory roku;
liniagwiazdki

„Dobry uczynek” – Lucy Dillon

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 18.01.2017

Okładka książki Dobry uczynek

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Tytuł oryginału: One Small Act of Kindness
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 21 czerwiec 2016
ISBN: 978-83-8069-395-1
Liczba stron: 448
Okładka: Miękka
LINIE KWIATKI 192Sięgając po powieść Lucy Dillon mam gwarancję ciekawej historii obyczajowej w której pies lub psy odegrają swoją całkiem sporą rolę. Tak było w przypadku „Szczęśliwego zakończenia”, „Policz do stu” i tak jest również teraz.
pies basset„Dobry uczynek” opowiada historię pewnego małżeństwa, które na skutek poważnych trudności finansowych postanawia sprzedać swój elegancki dom w Londynie i przeprowadzić się do Longhampton, gdzie czeka na nich rodzinny interes do poprowadzenia.
pies bassetLibby i Jasson Corcoran – bo o nich tu właśnie była mowa, od niedawna zamieszkują z lubiącą dowodzić wszystkim i wszystkimi Margaret – matką Jasona. Po śmierci męża kobieta nie jest w stanie samodzielnie zarządzać hotelem „Łabędź”, który od trzydziestu lat prowadziła wraz z małżonkiem. Inwestycja wymaga sporych nakładów finansowych związanych z remontem i nową aranżacją. Młodzi z rozmachem zabierają się za przebudowę, ale jak się okazuje, ich możliwości inwestycyjne niespodziewanie maleją na skutek spłat zaległych zobowiązań oraz błędnych decyzji finansowych Jasona. W pewnym momencie oboje stają nad prawdziwą przepaścią – widmo bankructwa zagląda im w oczy, a małżeństwo wisi na włosku.
Jakie będą ich kolejne decyzje? Czy hotel ma szansę rozpocząć swoją działalność na nowo?
W międzyczasie na zakręcie drogi tuż obok hotelu ma miejsce wypadek, w którym ranna zostaje młoda kobieta. W szpitalu okazuje się, że na skutek urazu głowy ranna doznała amnezji – nie pamięta kim jest, gdzie mieszka, ani co się wydarzyło. Jej pamięć uległa całkowitemu resetowi. Bohaterka miała przy sobie jedynie kartkę z adresem hotelu, do którego zmierzała, gdy potrącił ją samochód. Libby gdzieś głęboko w duszy czuje się odpowiedzialna za poszkodowaną i chce jej pomóc przynajmniej do czasu, kiedy ta odzyska pamięć. Między kobietami zawiązuje się nić sympatii i porozumienia, która przeradza się w prawdziwą przyjaźń.

Kim jest tajemnicza kobieta nazwana Pippą? Skąd pochodzi i co robiła obok hotelu? Co wydarzyło się przed wypadkiem?

Te dwie historie rozgrywające się jednocześnie, przeplatające się ze sobą i tworzące interesującą warstwę psychologiczno – obyczajową kreują niezwykle ciepłą i intrygującą opowieść. W tle wydarzeń, zawsze w pełnej gotowości, stoi Lord Bob, który niczym strażnik spokojnie przygląda się poczynaniom bohaterów. Ten niezwykle dostojny jegomość to zupełnie wyjątkowy mieszkaniec hotelu – pies basset, ulubieniec Margaret, do którego wszyscy pozostali mają wyjątkową słabość.
pies bassetLucy Dillon podarowała czytelnikom dobrze skomponowaną powieść pełną ciekawych wrażeń. Bohaterki postępują niesztampowo, ale są zdeterminowane, aby walczyć o swoje. Amnezja wprowadza pewną zagadkowość i tajemniczość, a problemy Libby i Jasona z realizacją planów nakłaniają do kibicowania. Drobne perypetie stają się prawdziwymi wyzwaniami, a kwestia zaufania i otwartości w stosunkach międzyludzkich staje się cechą nadrzędną. Przyjaźń to wielkie słowo, ale jeśli mamy wokół siebie życzliwych sobie ludzi, to wszelkim problemom można zaradzić – czy to jeśli chodzi o życie zawodowe, czy zwykłą codzienność. Każdy ma prawo popełnić błąd, a rodzina daje kolejną szansę, bo to ona kocha bezwarunkowo.
pies bassetTo bardzo dobra, moim zdaniem, powieść obyczajowa, w której na dość popularne schematy autorka miała swój własny, nietuzinkowy pomysł. Zwierzęta, a dokładniej psy, które zawsze gdzieś tam się pojawiają w powieściach Pani Dillon otrzymują status wyjątkowych bohaterów. To właśnie dzięki nim każda historia nabiera niepowtarzalnego charakteru. Powieści autorki zawsze bardzo miło mi się czyta. Prosty, ale sugestywny język, sporo emocji, momenty wzruszeń – to wszystko powoduje, że od lektury nie można się oderwać.
Zachęcam do sięgnięcia po „Dobry uczynek”, ale także pozostałe tytuły, które spotkacie w księgarniach, bibliotekach, bądź wgracie na czytniki. Naprawdę warto poświęcić czas takim historiom.

INNE WYDANIA:
24749530 29102471 28522451 30342543

LINIE KWIATKI 192Książka bierze udział w wyzwaniach:

Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; ABC czytania 2017; Zaczytajmy się; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Pod hasłem 2017; Wyzwanie biblioteczne wariant I;  Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże;
LINIE KWIATKI 192

… czyli moje przemyślenia o książkach i książeczkach, które przeczytałam lub kiedyś przeczytam.


  • RSS