„Czerwień jarzębin” – Katarzyna Michalak

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 20.09.2017

Okładka książki Czerwień jarzębin

Seria/cykl wydawniczy: Leśna Trylogia 2
Wydawnictwo: Znak
Data wydania:  15 maj 2017
ISBN: 978-83-240-3814-5
Liczba stron: 304
Okładka: Miękka
linia12„Czerwień jarzębin” to druga część Leśnej Trylogii i 300 kolejnych stron naprawdę mocnych wrażeń, których dostarcza czytelnikom pani Katarzyna Michalak. Pamiętam moje zaskoczenie „Leśną polaną”, w której odnalazłam wstrząsającą historię dzieci katowanych przez ojczyma zbrodniarza. Ta fikcyjna, ale napisana w oparciu o rzeczywiste fakty historia na długo zapadła mi w pamięć i bardzo żałowałam, że nie mogłam od razu poznać dalszego ciągu tej opowieści. Teraz przyszedł czas na kontynuację… Tym razem losy Gabrysi, Majki i Julki nieustannie przeplatają się ze ścieżkami braci Prado, którzy chcąc uszczęśliwiać świat nieustannie pakują się w coraz to nowe kłopoty. Wiedzą, że ich bezwzględny, nieludzki ojczym nie spocznie, dopóki nie dokona ostatecznej zemsty i starają się za wszelką cenę chronić dziewczyny przed niebezpieczeństwem. Dochodzą do tego również sprzeczki rodzinne i tragedie o światowym wymiarze. Jednym słowem w życiu sześciorga bohaterów znowu wiele się dzieje i nawet gdy wszystko zaczyna się układać, żadne z bohaterów nie może w pełni cieszyć się szczęściem.
blogjesPowieść obfituje w naprawdę wiele zdarzeń i na pewno nie będziecie narzekać na nudę. Odniosłam nawet wrażenie, że momentami zbyt wiele się dzieje w zbyt krótkim czasie, przez co wydarzenia stają się mało rzeczywiste. Autorka stara się budować napięcie i stosuje częste zwroty, a zakończenie znowu wprawia w zdumienie. Dalsze losy bohaterów „Leśnej Polany” ciekawią na tyle, że trudno oderwać się od lektury. Tym niemniej pierwsza część trylogii bardziej przypadła mi do gustu. Zapewne z racji tego, że pani Katarzyna odwołała się do faktów, pierwszy tom był w moim przekonaniu lepszy. Było w nim też morze emocji, które trafiały głęboko do serca. „Czerwień jarzębin” to już więcej powielania schematów i pomysłów charakterystycznych dla wcześniejszych powieści autorki. Książkę dobrze się czyta i na pewno będę chciała poznać do końca losy bohaterów. Już się zastanawiam czym pani Katarzyna zaskoczy swoje czytelniczki w ostatniej części i jak zakończą się te wszystkie rozpoczęte wątki.
blogjesJeśli szukacie niewymagającej lektury obfitującej w wartką akcję i sporo wrażeń polecam „Czerwień jarzębin”, a wcześniej jeszcze ciekawszą i bardziej emocjonującą, moim zdaniem, „Leśną polanę”. Warto!

blogjesLEŚNA TRYLOGIA ZAWIERA:

Okładka książki Leśna polana

„LEŚNA POLANA”

Czerwień jarzębin

„CZERWIEŃ JARZĘBIN”

Błękitne sny

„BŁĘKITNE SNY”

 

linia12Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wyzwanie Biblioteczne I; Zatytułuj się; Łów słów; Pod hasem;

linia12

„Ostatnia aria Mozarta” – Matt Rees

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 16.09.2017

Okładka książki Ostatnia aria Mozarta

Tłumaczenie: Ryszard Oślizło
Tytuł oryginału: Mozart’s Last Aria
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 18 sierpień 2017
ISBN: 978-83-65740-15-1
Liczba stron: 368
Okładka: Miękka 
linianiebieskaJan Chryzostom Wolfgang Amadeusz Mozart należy do grona klasyków, kompozytorów genialnych. Podczas krótkiego, zaledwie 35-letniego życia zasłynął swoimi muzycznymi kompozycjami na całym świecie. Jego przedwczesna śmierć w dniu 5 grudnia 1791 r. z jednej strony była zaskoczeniem, z drugiej zaś stanowi wciąż wielki znak zapytania. Matt Rees w swojej powieści „Ostatnia aria Mozarta” wspomina wielkiego mistrza i jego ponadczasową muzykę, ale skupia się przede wszystkim na postaci równie genialnej, choć nigdy nie docenionej siostry kompozytora Marie Anne Mozart. To ona stara się poznać i wyjaśnić okoliczności i przyczynę śmierci brata i w tym celu udaje się do Wiednia, gdzie wkracza w hermetyczny świat wolnomularstwa, w którym za życia obracał się brat. Kobieta staje się świadkiem wielu intryg, także politycznych i powoli, krok po kroku, rozwiązuje zagadkę śmierci kompozytora. Należy pamiętać, że prawdziwa przyczyna zgonu Mozarta dotąd nie została potwierdzona, a hipoteza jaką zaproponował autor w powieści „Ostatnia aria Mozarta” jest tylko jednym z kilku możliwych scenariuszy. Ponoć odpowiedzi na nurtujące pytania należy szukać w ostatniej, najbardziej nowatorskiej operze kompozytora jaką jest „Czarodziejski flet” oraz pewnej arii skomponowanej dla szczególnej osoby.
śnieg gwiazdkaMatt Rees stworzył niezwykle ciekawą, barokową opowieść o sławnych ludziach i trudnych czasach, w których intrygi, knowania i matactwa nie oszczędzały nikogo. Koniec XVIII w. w Austrii, ale także w Europie to czas, w którym otoczone aurą tajemniczości wolnomularstwo odgrywało istotne znaczenie i wywoływało coraz większy wpływ na decyzje wagi państwowej, a nawet międzynarodowej. Cele, symbole i zasady tego męskiego ugrupowania były ściśle określone i egzekwowane, a odstępstwa od przyjętych reguł surowo karane. Włączenie kobiet w szeregi masonerii wiązało się ze sprzeciwem wielu dotychczasowych członków ruchu i powodowało ogólne niezadowolenie mniej postępowych masonów.
śnieg gwiazdkaAutor podarował czytelnikom fikcyjną opowieść mocno zakorzenioną w faktach historycznych, która zdradza zasady jakimi rządziło się wolnomularstwo u schyłku XVIII w. Dzięki temu jest bardzo autentyczna i wiarygodna. Przybliża postać Wolfganga Amadeusza Mozarta – jednego z najbardziej postępowych i ponadczasowych kompozytorów, masona, który żył krótko, ale intensywnie, a jego przedwczesna śmierć stała się przyczyną wielu domysłów i spekulacji. Pozwala wreszcie poznać bliżej Nannerl – starszą siostrę kompozytora, która żyła w cieniu sławnego brata. Powieść Reesa to intrygująca historia, która swoją formą nawiązuje do jednej z sonat fortepianowych Mozarta składającej się z trzech zasadniczych części. Pierwsza to niepokój towarzyszący Nannerl, kiedy dowiaduje się o śmierci brata, druga to zaduma nad tym wydarzeniem, czyli czas spędzony w Wiedniu na poszukiwaniu prawdy i trzecia, gdzie niepokój zostaje rozładowany poprzez wyjaśnienie zagadki. Wszystkie te części nie zostały wyraźnie wyodrębnione, ale można je bez trudu odnaleźć w treści. Każdej towarzyszą inne emocje i różne tempo akcji. Podążając za Marie Anne poznajemy wiele szczegółów z życia kompozytora oraz jego rodziny. Możemy wyrobić sobie własny pogląd na tamte wydarzenia i jednocześnie ekscytować się dążeniem do prawdy, która wymaga zaangażowania i cierpliwości w poskładaniu wszystkich elementów w jedną spójną całość.
śnieg gwiazdkaLektura „Ostatniej arii Mozarta” była dla mnie fantastyczną ucztą nie tylko słowa, ale również muzyki. Dźwięki poszczególnych utworów Mozarta nieustannie towarzyszą czytelnikowi i zapraszają do sięgnięcia po kolejne mniej lub bardziej znane kompozycje. Każdy, kto poszukuje w literaturze czegoś nowego, niebanalnego z pewnością chętnie przeczyta tę interesującą powieść. Serdecznie zachęcam do lektury, a sama bardzo dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz tej niezwykłej i wartościowej książki, która dostarczyła mi tylu ciekawych wrażeń.
INNE WYDANIA:
10815657 12446987 15717792 15787430 13626374

linianiebieska

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017 – podróże; Łów słów; Zatytułuj się;
linianiebieska

„Spacer nad rzeką” – Monika A. Oleksa

NA PÓŁCE „PRZECZYTANE” – 06.09.2017

Okładka książki Spacer nad rzeką

Wydawnictwo: Filia
Data wydania:  14 czerwiec 2017
ISBN: 978-83-8075-284-9
Liczba stron: 500
Okładka: Miękka
blogżołędzie„Spacer nad rzeką” to ciepła i klimatyczna historia podyktowana życiem, w której można delektować się przepięknymi opisami nadwiślańskich krajobrazów z samego Kazimierza Dolnego. Powieść odkrywa przed czytelnikiem magię kochajacej się rodziny, która potrafi otoczyć swoją opieką i wywierać pozytywny wpływ na wszystkich znajdujących się w jej otoczeniu. Życie jednak wcale nie jest takie piękne, jak mogłoby się z pozoru wydawać. Gdy poznamy bliżej bohaterów powieści, beztroska sielanka zamienia się w przepełnioną żalem i wyrzutami sumienia opowieść, w której przeszłość i wspomnienia odgrywają znaczącą rolę, a rodzinne tajemnice i niedopowiedzenia zatruwają życie wielu osobom.
kasztany28-letnia Zofia – druga żona lekarza Piotra Rybickiego wyjeżdża do swoich teściów do Kazimierza nad Wisłą, aby tam z dala od stresującej Warszawy odpoczywać i z radością oczekiwać na swoje pierwsze dziecko. Niepowtarzalny klimat urokliwego miasteczka, troska rodziców męża oraz sympatyczni mieszkańcy sprawiają, że kobieta chętnie spędza czas w nadwiślańskim miasteczku, które z dnia na dzień coraz mocniej urzeka ją swoją atmosferą. Jednak im bliżej Zosia poznaje członków rodziny i fragmenty z ich przeszłości, o których mąż nie chce mówić, tym więcej tajemnic i problemów wychodzi na jaw. Wspomnienia powoli stają się również udziałem Zosi, a tajemnicza Julia – tragicznie zmarła pierwsza żona Pawła odkrywa przed bohaterką głęboko skrywane sekrety. I w ten sposób Zofia krok po kroku podąża śladami swojej poprzedniczki, a droga po której kroczy prowadzi ją i całą rodzinę Rybickich do zrozumienia, wybaczenia i oczyszczenia…
kasztanyPowieść początkowo oscylowała w kierunku mdłej, zbyt przesłodzonej, a tym samym mało realistycznej opowieści. Wyidealizowana miłość Zosi i dużo od niej starszego Pawła w pewnym momencie zaczęła mnie nużyć. Ale na szczęście autorka poprowadziła dalsze wydarzenia w kierunku wspomnień i rozwiązywania zagadek przeszłości, co mnie mocno zaintrygowało i zaciekawiło. Od tego momentu cukierkowe uczucie przestało razić, tym bardziej, że w rezultacie stało się tylko dopełnieniem całej opowieści.
Co więcej… Bardzo lubię styl pani Moniki, która potrafi pięknie malować słowem. Jej poetyckie opisy przemawiają obrazami, mocno działają na wyobraźnię i sprawiają, że wszystko dookoła staje się urzekające i zaczarowane. Dzięki pani Monice niemal natychmiast zatęskniłam za niezwykłym Kazimierzem i jeszcze tej jesieni na pewno odwiedzę go ponownie.
W tło wydarzeń autorka wplata mądre i wartościowe dygresje – przemyślenia, nad którymi warto się na moment zatrzymać i zastanowić. To one pozwalają widzieć więcej, zrozumieć lepiej i wniknąć głębiej. Są to niby oczywiste prawdy, ale tak często pomijane w codziennym zabieganiu.
kasztanyPozostaję pod ogromnym wrażeniem tej powieści. Jej lektura dostarczyła mi naprawdę wiele przyjemności i pozwoliła miło spędzić czas w urokliwych miejscach w towarzystwie nietuzinkowych ludzi. Myślę, że wiele z Was będzie miało podobne wrażenia.
Serdecznie polecam.
blogżołędzie

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Czytamy powieści obyczajowe; WyPożyczone; Przeczytam tyle ile mam wzrostu; Wyzwanie Biblioteczne I; Wyzwanie CZYTAMY NOWOŚCI; Wyzwanie czytelnicze 2017; Wielkobukowe wyzwanie 2017; Pod hasłem; Cztery pory roku; Gra w kolory;

blogżołędzie

… czyli moje przemyślenia o książkach i książeczkach, które przeczytałam lub kiedyś przeczytam.


  • RSS